Przejdź do treści

Św.Teresa z Avila

W szkole św. Teresy (10) – O wartości cierpienia

„Nie jest uczeń nad mistrza, ani sługa nad pana swego”.
(Mat. 10, 24).

„Nie może Pan użyczyć nam większej łaski nad tę, gdy nas powoła do takiego życia, które by się zasadzało na naśladowaniu życia najmilszego Syna Jego“(1).  „A jako życie Jego na tej ziemi było jednym ciągłym krzyżem i męką, tak też (i w duszach sobie oddanych) to spra­wuje, by życie ich było podobnym do życia Jego (2); boć prawdą jest niezawodną, że których Bóg szczególną mi­łością miłuje, tych prowadzi drogą utrapienia, i tym wię­kszego utrapienia, im więcej ich miłuje.Czytaj dalej »W szkole św. Teresy (10) – O wartości cierpienia

W szkole św. Teresy (8) – O odwadze w służbie Bożej.

Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia“.
(Fil. 4 13).

 

„Niezmierny w tym dla duszy pożytek, myśleć sobie i mówić: gdy szczerze i usilnie się postaram, Bóg mi do­pomoże, abym została świętą. Nie bójcie się siostry, by z Jego strony zabrakło łaski, byleby z waszej strony nie zabrakło szczerej woli. A ponieważ po to tylko tu przyszłyśmy, więc przyłóżmy rękę do dzieła. Niech nie będzie rzeczy tak wysokiej i doskonałej, na którą byśmy się dla chwały Pana nie odważyły, z ufnością, że za łaską Jego wzbijemy się na tę wysokość. Taka święta zuchwałość, pragnęłabym, by zawsze panowała w tym domu. Przez nią rośnie pokora przez nią przybywa odwagi, a oboje to zapewnia pomoc Bożą, bo Bóg daje łaskę duszom mężnym i nie zważa na osobę człowieka, więc da ją i wam, da ją i mnie“ (1)Czytaj dalej »W szkole św. Teresy (8) – O odwadze w służbie Bożej.

Modlitwa w Ogrójcu – św. Teresa od Jezusa

A zwłaszcza najłatwiej było mi odnaleźć się podczas Jego modlitwy w Ogrójcu. Tam dotrzymywałam Mu towarzystwa. Myślałam – o ile byłam w stanie – o tym pocie i przygnębieniu, które tam odczuwał. Pragnęłam otrzeć Go z tego, tak bolesnego potu, ale pamiętam, że nigdy nie ośmieliłam się zdecydować, aby to uczynić, gdyż uobecniały mi się tak ciężkie moje grzechy. Pozostawałam tam z Nim dopóki pozwalały mi na to moje myśli, albowiem wiele było tych, które mnie zadręczały.

Doskonałość chrześcijańska według pism i nauk św. Teresy od Jezusa

Cała doskonałość polega na praktycznym spełnianiu dwóch rzeczy: na oderwaniu się od stworzeń i zjednoczeniu się z Bogiem… A to zawarte jest w tych wielkich słowach Zbawiciela naszego: „Si quis vult post me venire, abneget semetipsum, et tollat crucem suam, et sequatur me„. „Jeśli kto chce za mną iść, niech sam siebie zaprze i weźmie krzyż swój, a naśladuje mię” (1).

I.

O oderwaniu się od stworzeń

Św. Jan nas uczy, że „wszystko co jest na świecie, jest pożądliwość ciała i pożądliwość oczu i pycha żywota” (2). Toteż istotnie wszystkie nasze niedoskonałości pochodzą z tych trzech nieporządnych przywiązań: z miłości wygód, czyli przyjemności, z miłości bogactw i z miłości własnej. I otóż piękne zdanie św. Teresy w tym przedmiocie: „Słuszną jest rzeczą, że ten ginie, kto goni za rzeczami, które giną” (3).

Czytaj dalej »Doskonałość chrześcijańska według pism i nauk św. Teresy od Jezusa

ROZWAŻ TO DOBRZE! – Piekło w wizji św. Teresy od Jezusa

„Boże mój, Boże! bądź mi miłościw! Jakaż boleść mnie przenika, gdy sobie wyobrażam stan człowieka, co za życia powszechnie był poważany, powszechnie lubiony i kochany, wszyscy mu się kłaniali, usługiwali i dogadzali, a po śmierci widzi, że jest potępiony, że wszystko na wieki stracone, że czeka go nędza bez miary i końca; kiedy pomyślę jak on daremnie się sili wmówić w siebie, że to złudzenie, że to nieprawda, albo przynajmniej zapomnieć o tej straszliwej wieczności, tak jak to zwykł był czynić za życia; albo jak krótkie mu się wydaje to życie które już skończył i znikome te rozkosze, których ledwo że począł kosztować, już mu się w wieczną zamieniły gorycz; – albo gdy spojrzy i rozpatrzy się w tym towarzystwie, z którym ma cierpieć wieczność całą. A wszystko to co mówię, jakże to małe i prawie nic w porównaniu do okropnej rzeczywistości piekła! Panie, któż zdołał tak zaślepić tego człowieka, że tego wszystkiego zawczasu widzieć nie chciał? Któż go tak głuchym uczynił, że nie słuchał, choć mu tysiąc razy mówiono o wielkości i wieczności tych mąk? O życie wieczne nieszczęśliwe! o męki bez miary i końca! jakże podobna, że was tak mało się boją i strzegą właśnie ci, co najmniejszej nie mogą znieść niewygody i którym zdaje się rzeczą nie do wytrzymania, spędzić, na posłaniu przytwardym choćby jedną tylko noc.

Czytaj dalej »ROZWAŻ TO DOBRZE! – Piekło w wizji św. Teresy od Jezusa

O Komunii Świętej – św. Teresa od Jezusa

„Gdybyśmy miały tak wielką wiarę i tak gorącą miłość, z jaką należałoby nam zawsze przystępować do Najświętszego Sakramentu, sądzę i pewna tego jestem, że dość byłoby jednego przystąpienia na wzbogacenie nas we wszelkie łaski i dobra niebieskie; jakże więc daleko bardziej powinna by w nas sprawić ten skutek Komunia św., tak często przyjmowana! Ale snać ozięble i ze zwyczaju tylko zbywamy tak wielką sprawę, i dlatego tak mało z niej odnosimy owocu” (1).

Czytaj dalej »O Komunii Świętej – św. Teresa od Jezusa

Św. Teresa od Jezusa o modlitwie myślnej

Ktokolwiek bierze życie na serio i pracuje szczerze nad własnym postępem wewnętrznym, wie, jak ważnym i wprost decydującym czynnikiem w życiu duchowym jest modlitwa myślna czyli, jak zwykle mówimy, rozmyślanie. Z drugiej zaś strony doświadczenie uczy, że właśnie modlitwa myślna sprawia początkującym na drodze życia wewnętrznego największe trudności. Można śmiało powiedzieć, że walkę o zdobycie prawdziwego życia wewnętrznego wygrał, kto przezwyciężył pierwsze trudności połączone z sumienną praktyką modlitwy myślnej.

Czytaj dalej »Św. Teresa od Jezusa o modlitwie myślnej

W OBECNOŚCI PANA – św. Teresa od Jezusa

„Mnie dobrze jest trwać przy Bogu moim; pokładać w Panu Bogu nadzieję moją(Ps. 72, 28).

Przedstaw sobie Pana, stojącego tuż przy tobie; patrzaj, z jaką miłością i z jaką pokorą raczy ciebie nauczać. Wierzaj mi, takiego dobrego Przyjaciela nigdy, o ile zdołasz, nie odstępuj. Gdy nabierzesz zwyczaju trzymania się zawsze w obecności Jego, a On będzie widział, że czynisz to z miłości i starasz się we wszystkim podobać się Jemu, już się od Niego, jak to mówią, nie odczepisz. Nigdy On ciebie, ani na chwilę nie opuści; będzie cię wspierał we wszystkich strapieniach twoich, na każdym kroku będzie tobie stróżem i przyjacielem. Czy to mała rzecz, jak wam się zdaje? Zawsze i wszędzie mieć przy boku swoim takiego Przyjaciela?”.
Czytaj dalej »W OBECNOŚCI PANA – św. Teresa od Jezusa

„Twierdza wewnętrzna” – św. Teresa od Jezusa, (Mieszkanie I, cz.2)

Twierdza wewnętrzna” – św. Teresa od Jezusa, (Mieszkanie I, cz.1)

Nim postąpię dalej, pragnę wam powiedzieć, abyście naprzód dobrze zrozumiały, jaki to widok przedstawia dusza, ta twierdza tak jasna i wspaniała (..), którą jest sam Bóg, gdy wpadnie ona w grzech śmiertelny.
Nie ma ciemności tak mrocznych ani rzeczy tak ciemnej i czarnej, której by ciemność jej nie przewyższała. Nie pytajcie o więcej, bo chociaż to samo Słońce, które taki jej nadawało blask i urok, zawsze jest w pośrodku niej, ale dla niej jest jakby nie było, bo już udziału w nim mieć i życia z niego czerpać nie może, pomimo że z natury swojej tak jest zdolna cieszyć się uczestnictwem Majestatu Bożego, jak kryształ do wchłaniania w siebie blasku promieni słonecznych. Z tego też powodu nic już w tym stanie jej nie pomoże, wszelkie dobre uczynki, jakie by spełniła, dopóki trwa w grzechu śmiertelnym żadnej nie mają zasługi na żywot wieczny, bo nie wypływają z tego źródła, którym jest Bóg i w którym jedynie cnota nasza jest cnotą, a odłączona od Niego, nie może być przyjemna w oczach Jego; nadto jeszcze, kto popełnia grzech śmiertelny, ten nie chce podobać się Bogu lecz szatanowi, który jest samą ciemnością, więc i biedna dusza, oddając się jemu, staje się sama takąż ciemnością.
Czytaj dalej »„Twierdza wewnętrzna” – św. Teresa od Jezusa, (Mieszkanie I, cz.2)