Przejdź do treści

Serce Jezusa

O nabożeństwie do Serca Jezusowego – Św. bp. J. Pelczar

Cóż na niebie i na ziemi wspanialszego, cóż czci i miłości godniejszego, nad Serce Boga-człowieka, a więc Serce Mądrości najwyższej, Świętości samej, Miłości niezmierzonej, — Serce na­szego Mistrza, naszego Zbawcy, naszego Króla, naszego Przyja­ciela, naszego Brata, naszego Ojca.

Ale jakież to Serce czcić należy? Czyli to Serce z ciała i krwi, które włócznia przebiła na krzyżu? Tak jest, — nie tak jednak, jakobyśmy to Serce odrywali od Pana Jezusa i osobno wiel­bili, lecz o ile ono jest cząstką człowieczeństwa Jezusowego, a tym samem nierozdzielnie połączone z Boską Jego Osobą. Dlatego połączenia z Bóstwem należy się Najśw. Sercu, jako i każ­dej cząstce Najśw. Ciała P. Jezusa, cześć najwyższa, cześć boska; cześć bowiem mierzy się według osoby, a Boska jest w Jezusie Chrystusie Osoba.

Czytaj dalej »O nabożeństwie do Serca Jezusowego – Św. bp. J. Pelczar

O prawdziwej czci Najsłodszego Serca Jezusowego

Wyszła krew i woda. Jan. XIX. 34

Z całego ciała i ze wszystkich członków Jezusa wyszła już wszystka Krew przez rany liczne bardzo i straszne, bo całe ciało Jezusowe na krzyżu było jedną wielką świeżo rozognioną raną; tylko w Sercu Jezusowym kilka kropel krwi jeszcze zostało, i tę chciał wylać dla nas — jeden z żołmierzy włócznią otworzył bok Jego, a natychmiast wyszła krew i woda — aby nam, Bracia Najmilsi, pokazać szczerość i zupełność ofiary swojej, iżby każdy szczerze i prawdziwie mógł sobie powiedzieć: tak mię umiłował Jezus, iż do ostatniej kropelki Krew swoją wylał za mnie.Czytaj dalej »O prawdziwej czci Najsłodszego Serca Jezusowego

Kazanie o św. Małgorzacie Marii Alacoque

„Czuwajcież tedy, bo nie wiecie dnia ani godziny“.

(Mat. 25. 13.)

Wielka służebnica Boża, błogosławiona Małgorzata Marya  Alacoque, której doroczną pamiątkę obchodzimy dzisiaj w tutejszym kościele, była jedną z tych panien mądrych, o któ­rych nam dzisiejsza święta Ewangelia mówi, a które nie tylko  lampach, ale i o oleju pamiętały. Żyła i umarła w drugiej po­łowie siedemnastego wieku, a zatem lat temu dwieście z górą. W życiu swojem wiele, bardzo wiele prób bolesnych miała, ale ze wszystkich zwycięsko wyszła i obietnic Bogu uczynionych wiernie dotrzymała. Zanim ją Bóg wprowadził na ochłodę, pier­wej iść kazał, jak mówi Pismo Święte, przez ogień i wodę (Psalm 65. 12.).
Dziś pełna wesela spogląda na nas ze swych górnych przybytków i zachęca do wstępowania w swe ślady.Czytaj dalej »Kazanie o św. Małgorzacie Marii Alacoque

Miesiąc z Sercem Jezusa (Dzień 30)

DZIEŃ TRZYDZIESTY

Trzy serca: Jezus, Marya, Józef

Znalazłeś serce jego wierne, przed sobą.
(II. Ezdrasza IX, 5)

Zakończmy ten miesiąc poświęcony czci Najsłodszego serca uwagami nad cudownymi przymiotami serc: Jezusa, Maryi i Józefa. Nie godziłoby się kończąc to nabożeństwo nie wspomnieć nic o Maryi i Jej cnotli­wym Oblubieńcu, ukazując w czem się głównie zawierają miłe ich przymioty.Czytaj dalej »Miesiąc z Sercem Jezusa (Dzień 30)

Miesiąc z Sercem Jezusa (Dzień 29)

DZIEŃ DWUDZIESTY DZIEWIĄTY

Trzy chwały Jezusa

Daj mi, synu mój, serce twoje.
(Przyp. XXIII, 26).

 

Bóg nam dał miłość swoją w tym celu jedynie, abyśmy Mu serce nasze oddali. Pan Jezus ukochał nas w tym celu, abyśmy Jego miłowali. Cała treść czci dla tego źródła miłości Jezusa zawiera się w miłości. Powtarzał to tyle razy, ile razy raczył prze­mawiać do wiernej oblubienicy swojej, bło­gosławionej Malgorzaty-Maryi. Ta jest myśl i ten cel niniejszego nabożeństwa zapoznać się z uczuciami Pana Jezusa i zniewolić się do Jego miłości.Czytaj dalej »Miesiąc z Sercem Jezusa (Dzień 29)

Miesiąc z Sercem Jezusa (Dzień 28)

DZIEŃ DWUDZIESTY ÓSMY

Trzy otchłanie Serca Jezusa

Przepaść przepaści przyzywa.
(Ps. XLI, 8).

 

Życie Pana naszego Jezusa Chrystusa jest niezgłębioną przepaścią cnót i doskonałości. Gdybyśmy więc je chcieli wszystkie do­kładnie wyrazić, nie tylko miesiąca jednego ale i lat całych na to by nie starczyło, bo o Bogu nigdy dosyć, nigdy za wiele powie­dzieć nie można. Ponieważ jednak trzy już tylko dni nam pozostały z niniejszego tak miłego sercu naszemu nabożeństwa, uważmy jeszcze to, co dla nas najwięcej jest przyciągającem. Będziemy zatem rozważać „trzy otchłanie sera,“ potem „trzy chwały Jezusa,“ a wreszcie trzy serca: Jezusa, Ma­ryi i Józefa.Czytaj dalej »Miesiąc z Sercem Jezusa (Dzień 28)

Miesiąc z Sercem Jezusa (Dzień 27)

DZIEŃ DWUDZIESTY SIÓDMY

Śmierć Jezusa – Jego testamet

Większej nad tę miłość żaden nie ma: aby kto duszę swą poło­żył za przyiacioły swoje.
(Jan XV, 13).

 

Jest prawdą wiary objawioną przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, że największym dowodem miłości i najlepszym zarazem jest poświęcenie życia swego za ukochanego; i ten Bóg, który kilka godzin temu wyrzekł te wzniosłe słowa, umiera za nas, a umiera na krzyżu, a Serce Jego ostatnie wydawszy już tchnienie, miało być jeszcze ostrą włócz­nią przebite, ażeby nam dać dowód, że nas i po za śmierć samą ukochało. Pan Jezus umarł za wszystkich ludzi: w ten sposób, mówi Paweł święty, miłość Jezusa nas nagli, ażeby ci, którzy żyją jeszcze i których On zbawił umierając, przestali już żyć dla siebie samych, a zaczęli żyć dla Tego, który dla nich umarł i zmartwychwstał.Czytaj dalej »Miesiąc z Sercem Jezusa (Dzień 27)

Miesiąc z Sercem Jezusa (Dzień 26)

DZIEŃ DWUDZIESTY SZÓSTY

Jezus w pohańbieniu

Nasycon będzie urażania.
(Tren. 111, 30).

 

Dzisiaj w dalszymi ciągu rozmyślać będzie­my nad Sercem Pana Jezusa, które się nam w ofiarach i w boleściach Męki swej objawia. Wkrótce po przebyciu godziny konania, w czasie której ten Mistrz dobry na tyle męczarni duszę swą wystawił, dostaje się w ręce nieprzyjaciół swoich, którzy Go znieważają, i wśród szeregu najwyszukańszych mąk jedna od drugiej sroższych, wiodą Go na śmierć. Wśród takiego to pohańbienia Chrystus zostawił światu wzór dwóch wielkich cnót: słodyczy i pokory. Zaraz się o tem przekonamy: przyjmuje On w milczeniu zniewagi i pogardę, a wzrok Jego pełen łez mówi wam: Uczcie się odemnie, iżem jest cichy i pokornego serca.“
Czytaj dalej »Miesiąc z Sercem Jezusa (Dzień 26)

Miesiąc z Sercem Jezusa (Dzień 25)

DZIEŃ DWUDZIESTY PIĄTY

Konanie Jezusa w tabernakulum

Mam wielki smutek i ustawicznie boleje serce moje.
(Rzym. IX, 2)

Słowa te wielkiego Apostoła stosują się również i do Chrystusa Pana, tem więcej, że Zbawiciel wypowiedział je św. Małgorzacie-Maryi, wiernej oblubienicy swojej. Często jej to powtarzał, że niewdzięczność ludzka Jest najgłówniejszą przyczyną Jego cierpień i męki. Śmiało powiedzieć można, że Chrystus Pan nie mogąc już sam dźwi­gać tego ciężaru swych boleści, chce się nim z nią podzielić, a przynajmniej po­budzić ją do litości nad nim.Czytaj dalej »Miesiąc z Sercem Jezusa (Dzień 25)