nawrócenie

O roztropności w życiu duchowym

Opowiada tradycja, że kiedy na zebraniu starych pustelników każdy z nich wymieniał jakąś cnotę, którą uważał za najwyższą oraz podawał tego powody, wielki św. Antoni przyznał pierwszeństwo roztropności, gdyż ona jest kierowniczką wszystkich cnót pozostałych. Za jej wzór stawiają św. Józefa, a pisarze duchowni zgodnie stwierdzają, że trudno jest przebrać miarę w jej wychwalaniu. Krótko można by ją określić jako Miłość Nieustającą.

Zbyt często się zdarza, że najlepszym sposobem określenia jakiejś rzeczy bywa opis jej przeciwieństwa; również i w tym wypadku, jeśli nie w zupełności, to po większej części, postaram się odmalować roztropność przykładami nieroztropności.

Najpierw więc będę mówił o nieroztropnym czynieniu za wiele, potem o czynieniu za mało, wreszcie – o sposobie roztropnego wykonywania swoich czynności.Czytaj dalej »O roztropności w życiu duchowym

Maryja Matką grzeszników SKRUSZONYCH – Św. A.M. Liguori

Przenajświętsza Panna oświadczyła razu pewnego świętej Brygidzie, że jest Matką nie tylko sprawiedli­wych i niewinnych, lecz i grzeszników, byle mieli pragnienie poprawy. „Jestem, powiedziała, jakby Matką wszystkich grzeszników pragnących poprawić się.
O! zaiste, gdy grzesznik, stanowiący zmieni swoje postępowanie, upada do nóg Maryi, znajduje w Niej matkę najmiłościwszą i najlitościwszą, nie­równie skoszą w przygarnięciu go do siebie i pora­towaniu, aniżeli najprzywiązańsza matka rodzona!Czytaj dalej »Maryja Matką grzeszników SKRUSZONYCH – Św. A.M. Liguori

Nauka o miłosierdziu Bożym – Św. J. M. Vianney

Wstęp od redakcji

Św. Jana Maria Vianney bardzo jasno (jak zresztą zwykle u Proboszcza z Ars)  przedstawia naukę Kościoła Katolickiego o miłosierdziu Bożym.  Niestety dzisiaj zamiast prawdy pełno jest mniej lub bardziej zawiłych, czy wręcz  fałszywych stwierdzeń skłaniających nas do poglądu że miłosierdzie jest „ważniejsze od sprawiedliwości.”Czytaj dalej »Nauka o miłosierdziu Bożym – Św. J. M. Vianney

Niebo nie jest dla leniwych! O cnocie wytrwałości – Św. J. Pelczar

O WYTRWAŁOŚCI

I.
Potrzeba tej cnoty.

Gdyby ktoś, budując dom, założył fundamenta i postawił  ściany, lecz nie pokrył ich dachem, na cóżby mu się przydała  cała budowa, jeżeli nie na to, iżby szkodę na majątku poniósł i stałby się przedmiotem ludzkiego śmiechu: na cóż się również przyda, gdy ktoś począł żyć po Bożemu, ale potem przestał, — jeżeli nie na to, że wielką szkodę na duszy ponosi i staje się pośmiewiskiem Aniołów i ludzi. Jako więc w każdej sprawie, tak mianowicie w tej potrzebną jest wytrwałość. U chrześcijan — mó­wi św. Hieronim — nie patrzy się na początek, ale na koniec.  Wszakże Paweł źle zaczął, ale dobrze skończył; Judasz natomiast dobrze zaczął, ale źle skończył, a ta okoliczność, że był aposto­łem, obciążyła tylko jego winę.Czytaj dalej »Niebo nie jest dla leniwych! O cnocie wytrwałości – Św. J. Pelczar

Czy będziesz zbawiony?

Czy ty będziesz zbawiony?

Ojcowie św. nauczają, że dwie są tylko drogi, co do nieba doprowadzić mogą: droga niewinności i droga pokuty. Jeśli więc naprawdę pragniesz zbawienia twej duszy, potrzeba, abyś szedł albo drogą niewinności albo drogą pokuty. Rozważ to dobrze!

Czytaj dalej »Czy będziesz zbawiony?

O prawdziwym żalu za grzechy – Św. J.M. Vianney

BIADA MI, BOM ZGRZESZYŁ WIELE W ŻYCIU MOIM.
Św. Augustyn -Wyznania II, 10.

Słowa te wypowiedział Święty Augustyn, kiedy po latach przebiegał myślą dawne koleje swojego życia. Kiedy je wspominał serce pękało mu z żalu. Nic więc dziwnego, że z tak wielką goryczą w duszy wołał: „O, Boże, przepędziłem moje lata, nie miłując Ciebie. O, Panie, nie chciej pamiętać na dawne moje występki!” (…)
Wszyscy jesteśmy grzeszni, wszyscy potrzebujemy Bożego miłosierdzia. To wielkie szczęście dla nas, że możemy je znaleźć! Że, jak marnotrawny syn, otrzymamy przebaczenie, kiedy padniemy na kolana przed najlepszym z ojców. Ale jeśli chcemy otrzymać odpuszczenie grzechów, to musimy za nie szczerze żałować i mieć mocne postanowienie poprawy.

Dzisiaj więc będę wam mówił o żalu za grzechy i o mocnym postanowieniu poprawy. Jeśli chcemy mówić o tych prawdach w sposób właściwy, to wypada najpierw zrozumieć, jak bardzo Bóg – Nieskończenie Święty i Sprawiedliwy – brzydzi się grzechem; wypada zrozumieć, ile mąk poniósł dla naszego zbawienia Jezus Chrystus; trzeba też pojąć, jak to się działo, że wielcy Święci – za drobne nieraz upadki – pokutowali przez długie lata. Trzeba by też w tym celu nawiedzić przepaści piekielne i posłuchać tam jęków i zgrzytania zębów potępionych.Czytaj dalej »O prawdziwym żalu za grzechy – Św. J.M. Vianney

O przyczynach utraty wiary – Św. J. Pelczar

Złe prądy nie zrządziłyby tyle szkody, gdyby nie miały potężnych sprzymierzeńców; tymi zaś są namiętności, nieświadomość i lenistwo.
Namiętności były, są i będą zaciętymi nieprzyjaciółkami religii, i nic w tym dziwnego; religia bowiem nie jest li tylko jakąś teorią oderwaną lub systemem filozoficznym, ale jest prawem życia dla jednostek i społeczeństwa, a jako taka wnika w najgłębsze tajniki człowieka, ogarnia całą jego istotę, wkłada nań obowiązki, żąda hołdu od rozumu, miłości od serca, posłuszeństwa od woli, głosi zaparcie się, potępia nawet myśl złą, każe miłować nawet nieprzyjaciół.

Tymczasem człowiek nie lubi się upokarzać, nie znosi jarzma, ma wstręt do walki ze sobą, chętnie folguje lenistwu i kieruje się samolubstwem; jeżeli tedy idzie za swymi żądzami, łatwo oburza się przeciw religii, którą w takim razie uważa jako kajdany dla swego ducha i jako zamach na swoja wolność. Niech wtenczas przed jego okiem roztoczy religia swe dowody w całym blasku, wola jednak podległa żądzom, czyli jak się mówi, serce zepsute, nie pozwoli rozumowi zastanowić się nad nimi, owszem każe mu szukać zarzutów choćby pozornych, choćby sofizmatów, by się tylko pozbyć niemiłej prawdy.Czytaj dalej »O przyczynach utraty wiary – Św. J. Pelczar

Kto grzeszy, ten obdziera Boga z przynależnej Mu czci

POCZUCIE WINY

1. (…) Jakiż jest cel mojego życia i jak do tego celu dążyłem dotychczas? Czy szedłem drogami, które wiodą do niego? Jak używałem czasu? Czy nie byłem niewolnikiem swoich namiętności? Jak grzeszyłem?

Kto prawdziwie patrzy na przeszłe życie swoje, niejedno w nim musi opłakiwać, niejednego żałować; jeden będzie żałował tego, co zrobił, drugi tego co zrobić zaniedbał.Czytaj dalej »Kto grzeszy, ten obdziera Boga z przynależnej Mu czci