Przejdź do treści

modlitwa

O modlitwie ustnej (mówionej) – Św. J.S. Pelczar

Ustną nazywa się modlitwa wtenczas, jeżeli usta wypowiadają, co duch myśli, a serce czuje; w myślnej sam duch pracuje, usta zaś milczą.

Ustna modlitwa, lubo nie jest bezwzględnie konieczną, jest atoli potrzebną i pożyteczną. Bo najprzód rozum sam wymaga, aby człowiek nie tylko duchem ale i ciałem wielbił swego Stwórcę, a więc by wymawiał słowa modlitwy, schylał swą głowę, zginał swe kolana, czyli składał ofiarę wewnętrzną i zewnętrzną.Czytaj dalej »O modlitwie ustnej (mówionej) – Św. J.S. Pelczar

Niewolnik Maryi – O współdziałaniu z Maryją

Jak ma wyglądać nasze współdziałanie z Maryją, owo czynne Jej uznanie? Przede wszystkim musi posiadać cechę jakości, a następnie ilości.

Pierwsza wymaga urobienia sobie właściwego sądu o roli i wielkości Maryi. Wymaga też gorącego pragnienia, by Ją czcić i miłować jak należy. Jest to składnik zasadniczy, niestety, często pomijany, z czego rodzą się pewne uprzedzenia do dzieła św. Ludwika Grigniona.Czytaj dalej »Niewolnik Maryi – O współdziałaniu z Maryją

O korzyściach z rozmyślania o cierpieniach Chrystusa i z naśladownictwa cnót Jego

Obfite owoce, albo raczej nader wielkie pożytki odnieść możesz synu, z rozmyślań o Ukrzyżowanym.

Naprzód, obrzydzisz sobie nie tylko wszystkie przeszłe grzechy, ale nadto pobudzisz się do mocnego postanowienia, zwalczyć wszystkie przewrotne w sobie skłonności, które przygwoździły Pana i Zbawcę twego do krzyża, a których jeszcze dostatecznie w sobie nie potłumiłeś.

Po wtóre: Otrzymasz od Jezusa ukrzyżowanego przebaczenie win swoich i zbawienną nienawiść samego siebie, iżbyś więcej nie obrażał Pana, ale raczej kochał Go i służył Mu z całego serca z wdzięcznością, jako Temu, który z miłości ku tobie tyle mąk ponosił.Czytaj dalej »O korzyściach z rozmyślania o cierpieniach Chrystusa i z naśladownictwa cnót Jego

W szkole św. Teresy (16) – O wytrwaniu w modlitwie

Niezmiernie wiele od tego zależy, byśmy, oddając się modlitwie wewnętrznej, od samego początku mieli mocne i odważne postanowienie, nie porzucania jej nigdy. Wiele jest powodów, które nas do tego skłaniać powinny, ale za długo byłoby wyliczać je wszystkie; wspomnę ich tylko dwa, albo trzy.

„Naprzód, nie byłoby to ładnie, gdybyśmy za tyle dobrodziejstw, którymi Bóg nas obsypał i wciąż obsypuje, chcąc Jemu ofiarować coś od siebie, na znak wdzięcz­ności naszej, i ofiarując Mu taką małą rzecz, tę odro­binę dobrej woli i tę chwilę czasu, którą Mu poświęcić mamy na rozmyślanie, — i to jeszcze nie bez własnego interesu, bo zysk z tego nasz i zysk niemały — gdy­byśmy, mówię, taką ofiarę Mu składali, nie z tym nieod­miennym zamiarem, by należała do Niego na zawsze, tylko, by ją miał od nas jako rzecz pożyczaną, do odebra­nia w czasie dowolnym. Taki sposób dawania, nie sądzę, by mógł nazywać się ofiarą, albo darem.Czytaj dalej »W szkole św. Teresy (16) – O wytrwaniu w modlitwie

O konieczności modlitwy i konsekwencjach jej braku – Św. J. Pelczar

Modlitwa jest przeto aktem życia duchownego, bo wszystkie władze duszy w niej uczestniczą: pamięć, iż przypomina doskonałości, dzieła i dary Boże, — rozum, iż takowe rozważa, — serce, iż przejmuje się uczuciami, — wola, iż robi postanowienia.
(…) Bez łaski Bożej nie moglibyśmy należycie się modlić, lecz Bóg tej łaski nikomu nie odmawia, ale ducha modlitwy, to jest, zamiłowanie i skupienie w modlitwie, daje tylko proszącym.

Czytaj dalej »O konieczności modlitwy i konsekwencjach jej braku – Św. J. Pelczar

O fałszywej i prawdziwej doskonałości duchowej

„Kto na placu się potyka, nie bierze wieńca, ażby się mężnie potykał”. 
2 Tymot. r. 2, w. 5.

O doskonałości chrześcijańskiej, potrzebie duchowej utarczki i o sposobach wyjścia z niej zwycięsko

 

Synu! jeśli pragniesz dosięgnąć doskonałości Ewangelicznej i tak się zjednoczyć z Bogiem, iżbyś w duchu jedno z Nim stanowił: wypada przede wszystkim, abyś poznał co jest doskonałość duchowa, na czym zależy, i jak jej nabyć można.

Wiele osób zasadza życie duchowe na zewnętrznych czynach, na włosiennicy, paskach, postach, czuwaniach i tym podobnych umartwieniach ciała.

Inni znowu, a zwłaszcza niewiasty, sądzą, że już są bardzo doskonałe w cnocie, kiedy nawykną odmawiać usty wiele modłów i różańców, kiedy po kilka mszy słuchają, na każdym są obecne nabożeństwie, przesiadują długie godziny w kościele i często komunikują.

Są i tacy, a nawet z pomiędzy osób zakonnych, co mniemają, że to jest doskonałość, kiedy kto prawie nieustannie znajduje się w chórze, miłuje zacisze, milczenie, zachowuje regułę zakonną.

A tak, jedni na tych, drudzy na owych ćwiczeniach gruntują doskonałość; wszyscy ci jednak bardzo błądzą i mylą się; zasadzają bowiem doskonałość na zewnętrznych czynach, które są usposobieniem do doskonałości, albo jej wypływem, – ale nigdy na nich istotna nie polega doskonałość.Czytaj dalej »O fałszywej i prawdziwej doskonałości duchowej

Bez oddania się nie masz i nie możesz mieć miłości

Twoje nic dla siebie i o sobie jest UJEMNE, a akt oddania się na miłość jest DODATNI. Owo pierwsze może być najdoskonalsze w Tobie, a to drugie nie być wcale.
 
Twoje JA może się wyrzec wszystkiego, może wszystko odtrącić, może nawet nie pragnąć już niczego (rzecz arcytrudna wszelako), a mimo to może pozostać samo w sobie, i nie oddać się!

Pójdzie jak ów pustelnik na pustynię, który się tam wybierze ze wzgardy dla świata, z głębokiego przekonania o jego nicestwie, a nawet zgrozie; ale nie pójdzie tam z miłości dla ukrytego aż tak daleko Boga. Twoje JA jest tym pustelnikiem, tak mi wszystko mówi, który już nic nie ma i niczego nie pragnie, ale jest zawsze sobą i nie przestaje być sobą.Czytaj dalej »Bez oddania się nie masz i nie możesz mieć miłości