Przejdź do treści

grzech

O fałszywej i prawdziwej pobożności – Św. J.Vianney

Nauka o fałszywej i prawdziwej cnocie.

»Z owoców ich, poznacie je«.
Mateusz VII, 16.

 

Nie ze słów, ale z czynów możemy poznać wartość chrześcijanina, bo mówi Pan Jezus. „Nie może drzewo dobre owoców złych rodzić, ani drzewo złe owoców do­brych rodzić” (1). Fałszywie pobożny, udający na zewnątrz dobrego, wcześniej lub później zdradzi się, czem jest. Jego błędy wyjdą na jaw bądź przez słowa, bądź przez uczynki. Na świecie dużo obłudy i cnót pozornych, przed któremi należy ludzi przestrzegać. Chcę was zagrzać do prawdziwej pobożności w dzisiejszej nauce i dlatego wykażę wam, jakie są warunki cnoty rzetelnej i pomówię także o błędnej, pozornej, udanej cnocie. Proszę w as jednak o należytą uwagę, byście z tej nauki dla dobra du­szy i ku chwale Bożej mogli skorzystać.Czytaj dalej »O fałszywej i prawdziwej pobożności – Św. J.Vianney

O fałszywej ufności w miłosierdziu Bożym – Św. A.M. Liguori

Grzesznicy nie chcą wierzyć pogróżkom Bożym, dopóki nie spadnie kara.

Jeżeli pokutować nie będziecie, wszyscy zarówno zginiecie.(Łuk. 13. 5)

Gdy Bóg zabronił naszym pierwszym rodzicom kosztować zakazanego owocu nieszczęsna Ewa zbliżyła się do drzewa; wtedy zjawił się waż i rzekł do niej: Dlaczego Pan zabronił wam tego pięknego owocu pożywać? Ewa odpowiedziała: Żebyśmy snać nie pomarli (Gen. 3. 3).
Otóż słabość Ewy: Bóg wyraźnie zapowiedział karę śmierci lecz Ewa poczęła wątpić. Jeżeli będę pozywać tego owocu, rzekła: Umrę być może. Szatan postrzegłszy że Ewa nie bardzo gróźb Boskich się boi, zachęcił ją rzekłszy ”nie obawiaj się, nie umrzesz” zwiódł ją w ten sposób i do pożywania zakazanego owocu nakłonił.

Tak to i teraz jeszcze sza­tan wielu nieszczęsnych grzeszników zwo­dzić nie przestaje. Czytaj dalej »O fałszywej ufności w miłosierdziu Bożym – Św. A.M. Liguori

O oschłości i opuszczeniu duchowym – Św. J.S. Pelczar

Jeżeli Bóg usuwa duszy swoje pociechy, dusza wpada w oschłość, która jest najniższym stopniem cierpień duchownych.

Jakże się to dzieje?

Oto Bóg usuwa światło wewnętrzne, — i zaraz dusza brnie w grubych ciemnościach, które tylko gwiazdka wiary oświe­ca, nie poznaje dróg Bożych, nie wie, dokąd idzie i jak idzie, czy miłą jest Bogu lub nie, czy postępuje lub się cofa.

Bóg usu­wa siłę i polot, — i zaraz dusza czuje niemoc wielką, a nawet wpada w bezwładność, iż mała słomka zdaje się jej tramem; Bóg usuwa ogień i słodycz, — i zaraz dusza ścina się mrozem, to jest, powstaje w niej oziębłość względem Boga, wstręt do bliźnich , zniechęcenie do siebie.Czytaj dalej »O oschłości i opuszczeniu duchowym – Św. J.S. Pelczar

Fałszywy ekumenizm – droga do piekła!

Bardzo wielu ludzi tak naprawdę nie zdaje sobie sprawy jak straszną rzeczą jest fałszywy ekumenizm. Większość nie widzi w tym nic złego, ponieważ kojarzy im się to ze wspólną modlitwą, a to przecież nie może być nic złego. Jednak nie rozumieją że to tak nie działa.

Pierwsza, podstawowa rzecz – Czy dobrze jest się modlić do innych bogów? Moderniści sprytnie ten fakt omijają twierdząc, że praktycznie wszyscy modlimy się do jednego Boga – islam, judaizm, chrześcijaństwo to jeden Bóg- co jest oczywistym kłamstwem, ale dzisiejszy kościół propagując takie rzeczy próbuje zakłamać rzeczywistość.

Bóg nie może zaprzeczać sam sobie, a tak jest kiedy np. w islam czy judaizm zaprzecza boskości Chrystusa.Czytaj dalej »Fałszywy ekumenizm – droga do piekła!

Nabożeństwa nasze są niepożyteczne, jeśli grzechu porzucić nie chcemy – Św. A. Liguori

Ćwiczenia pobożności zewnętrznej są bezpożyteczne, jeśli się w duszy od grzechu nie wyswobodzimy.

A teraz nie naśmiewajcie się, by snać nie były ścieśnione związki wasze”.
Iz. 28, 22.

Bóg rozkazuje Jonaszowi, by się udał na przepowiadanie do miasta Niniwy; prorok nie słucha Boga, i wsiada na okręt, by uciec do Tarsu. Nagle zrywa się straszliwa burza i grozi zatopieniem statku. Jonasz widząc, że burza powstała jedynie dla jego skarania, mówi do majtków: wyrzućcie mnie w morze. Majtkowie wyrzucili proroka z okrętu i bu­rza ucichła, Gdyby Jonasz nie był w morze wyrzucony, burza by się srożyć nie przestała. Z tego przykładu uczyńmy wniosek, że jeśli
nie wydalemy grzechu ze serc naszych, bu­rza czyli kara Boża nie ustanie. Czytaj dalej »Nabożeństwa nasze są niepożyteczne, jeśli grzechu porzucić nie chcemy – Św. A. Liguori

O nieśmiertelności duszy i zmartwychwstaniu ciał

Nim przystąpim do tłumaczenia jedenastego wiary artykułu, który jest: Wierzę w Ciała Zmartwychwstanie, wprzód o duszy nieśmiertelności podać naukę za rzecz potrzebną i przyzwoitą osądziliśmy. Jeśli to bowiem jest artykułem wiary naszej, że ciała zmartwychwstaną i ożywione będą, tedy pierwszym jeszcze do wiedzenia i wyznania artykułem być musi, że dusza, mająca ożywić ciało, jest nieśmiertelna.Czytaj dalej »O nieśmiertelności duszy i zmartwychwstaniu ciał

A gdybyś wiedział, że to za twoje grzechy nieczystości?

Wtenczas tedy Piłat wziął Jezusa i ubi­czował
( Jan 19, 1.)

O moi najmilsi, ja sam nie wiem, od czego zacząć i jak mam opisać tę okropną mękę Pana Jezusa; a pomimo to chciałbym, abyście całem sercem pokochali Go, a kiedy On krew swą za was przelewa, wy przynajmniej gorzkie łzy za wasze grzechy, które go tak ubiczowały, przelewać ze­chcieli. Chodźcie tedy ze mną na to miej­sce kary najniewinniejszego Zbawiciela naszego.

Czytaj dalej »A gdybyś wiedział, że to za twoje grzechy nieczystości?

Rozmyślania o pokucie (5)- Mocne postanowienie poprawy. Niestałość w postanowieniu

Mocne postanowienie poprawy

1. Jak żal za grzechy jest pokutą serca, tak mocne przedsięwzięcie poprawy jest po­kutą woli.
2. Owocem żalu za grzechy jest poprawa życia; żal bez tego owocu nie przyda się na nic, jest jak rosa, co pada na piasek i usycha prędko.

1.

a. Zważmy, że jeżeli szczerze żałujemy tego, czegośmy się dopuścili, co nam przy­niosło szkodę, nawet w zwyczajnym rzeczy porządku, to samo przez się wynika, że póź­niej zabezpieczamy się przed tą szkodą i z daleka jesteśmy, stronimy przed tym wszystkim, co by ją nam sprowadzić mogło.

b. Jakoż daleko bardziej tak czynić win­niśmy, kiedy nie o doczesność, ale o wiecz­ność chodzi, kiedy szkoda tyczy się duszy i jej szczęścia wiekuistego. Ten wstręt do grzechu, jaki skutkiem żalu w nas powstaje, winien by nas powstrzymywać od grzeszenia, być pewną przeszkodą w tej mierze.

c. Na nieszczęście jednak, jak z doświad­czenia wiemy, prędko o tym cośmy przedsięwzięli dobrego w chwili szczęśliwej, z lada powodu zapominamy i obietnicę naszą tak uro­czystą łamiemy. Bywa tak, że grzesznik roz­pływa się we łzach, wzdycha i ubolewa nad swoim zaślepieniem, a przecież wkrótce wpada znowu w to samo. czego niedawno żałował.Czytaj dalej »Rozmyślania o pokucie (5)- Mocne postanowienie poprawy. Niestałość w postanowieniu