grzech

O pysze – Kard. J. Bona

1. Pycha, zarozumiałość i próżność są z sobą bardzo spokrewnionymi przywarami, z których, jako z najobfitszego źródła, wytryskują potoki wszystkich grzechów. Bo kiedy człowiek za ostateczny swój cel wytknie sobie własną chwałę, to też do niej będzie zmierzał, chociażby przez pogwałcenie obowiązków względem Boga i bliźnich. Czytaj dalej »O pysze – Kard. J. Bona

Krótka analiza nadużyć seksualnych w dzisiejszym kościele – nie katolickim i nie świętym!

Poniższy raport jest przeglądem niepełnym – próbującym tylko zwrócić uwagę na skalę problemu molestowania dzieci i dorosłych przez duchownych podających sią za katolickich. O ile wielu obrońców, często być może z dobrą wolą,  argumentuje że jest to „tylko” mały procent, to taką skalę można sobie stosować w odniesieniu do każdego innego kościoła czy grupy społecznej – bagatelizowanie i umniejszanie zbrodni w ten sposób my uznajemy jako rozmywanie problemu. A problem ma podłoże o wiele poważniejsze i prawie nikt nie jest w stanie mu zaradzić.

Począwszy od tych „dobrych” kapłanów którzy milczą, przymykają oko bezsilnie, po ignorancję reszty która chyba tylko oficjalnie uznaje to za zło.

Którzy z nich są pasterzami słuchającymi Chrystusa?Czytaj dalej »Krótka analiza nadużyć seksualnych w dzisiejszym kościele – nie katolickim i nie świętym!

Niepamięć grzechów – dar od Boga

Dusza potrzebuje spokoju, który może jej zapewnić tylko Kościół w niej zbudowany – na twardej skale naszej wiary. Jest to podstawa bez której nasza łączność z Bogiem jest mizerna, lub nie ma jej wcale. Rozpoczynając naszą drogę na Golgotę, która pozwoli nam na zdobycie korony zbawienia musimy oczywiście zacząć od modlitwy w Ogrojcu i przyjąć wolę Boga, o czym szerzej mówiłem TUTAJ.Czytaj dalej »Niepamięć grzechów – dar od Boga

Cierpienie i grzech – Odpowiedzi Chrystusa na pytania ludzi

A mimo idąc Jezus, ujrzał człowieka ślepego od urodzenia. I spytali Go uczniowie Jego: «Rabbi, kto zgrzeszył: ten, czy rodzice jego, iż się ślepy narodził?» Odpowiedział Jezus: «Ani ten zgrzeszył, ani rodzice jego, ale żeby się sprawy Boże w nim okazały»
(Jan IX, 1-3).

 

Oto kalectwo ślepego od urodzenia stało się punktem wyjścia do rozwiązania tak ważnego, zawiłego i niepokojącego zagadnienia, jakim jest cierpienie. Zagadnienie to zawsze aktualne (podobnie jak miłość i śmierć), nad którym warto dobrze się zastanowić na podstawie odpowiedzi Pana Jezusa, gdyż sięga głębin życia ludzkiego.Czytaj dalej »Cierpienie i grzech – Odpowiedzi Chrystusa na pytania ludzi

ANTYCHRYST– Upadek wiary Chrystusowej

Syn człowieczy przychodząc, izali znajdzie wiarę na ziemi? (Św. Łukasz 18.)

Przyjście Antychrysta musi jeszcze poprzedzić obojętność chrześcijan do artykułów wiary katolickiej i prawie zupełny upadek religii Chrystusa Pana; ponieważ Kościół nie tylko stoi na wierze, ale też żyje i oddycha wiarą; jeżeli prosta, szczera i mocna wiara ożywia chrześcijan, wtedy Kościół stoi bezpiecznie; jeżeli przeciwnie zacznie ta wiara słabnąć i gasnąć w chrześcijańskich narodach, wtedy i Kościół słabieje, gaśnie i chyli się do upadku. Taki stan wiary pokazał nam Chrystus Pan jako pewny znak przyjścia Antychrysta: “Syn człowieczy przychodząc, iżali znajdzie wiarę na ziemi?”

Kto może powątpie­wać, że w dzisiejszych czasach wiara wielce upadła; z jednej strony zatruły ją herezje i przewrotna wieku polityka, z drugiej filozofia antychrześcijańska zupełnie podkopała wiary funda­menta. Słowa wyrzeczone przez Chrystusa Pana nie rozumieją się o osobistym przyjściu Syna Bożego na sąd ostateczny, bo wiemy, że w tej dacie wiara Chrystusowa, po upadku Anty­chrysta i nawróceniu żydów stanie w najwyższym blasku, lecz upadek ogólny wiary Chrystusowej bierze się jako bliższy znak przyjścia Antychrysta; ten nieprzyjaciel zastanie dostatecznie przysposobiony świat na przyjęcie jego nauki, odegra więc rolę najdzikszą; to, co dobrego zastanie, przytłumi i zupełnie bę­dzie się starał wyniszczyć; ale nagle niebiosa pomoc zeszłą Ko­ściołowi i upadek bezbożności nastąpi. Błogosławiony ten któ­ry z wiarą stanie przed Antychrystem i nie ulęknie się jego prześladowania; a znowu przeklęty na wieki, który pośpieszy za nieprzyjacielem i przyjdzie mu w pomoc do zniszczenia Ko­ścioła.Czytaj dalej »ANTYCHRYST– Upadek wiary Chrystusowej

Szaleństwem jest rozmyślać o apokalipsie zapominając o własnej duszy

Nie możesz być katolikiem popierając aborcję, ale to, że nie popierasz aborcji nie znaczy że jesteś katolikiem. Tego bardzo wielu ludzi nie może zrozumieć. Paradoksalną sytuacją jest kiedy modernista uważa się za katolika i nawet tzw. tradycjonalistę,  ponieważ nie popiera aborcji i uważa że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Przecież ludzi podobnie myślących można spotkać wszędzie, nawet wśród ateistów i pogan, więc nie mogą to być sprawy decydujące o naszej wierze. Dla katolika to nie są sprawy światopoglądu, tylko nauka katolicka bez akceptacji której nie można się nazywać katolikiem. Czytaj dalej »Szaleństwem jest rozmyślać o apokalipsie zapominając o własnej duszy

Taka modlitwa to czysta kpina! – Św. Jan M. Vianney

Niestety, może połowa tych, którzy mnie teraz słuchają, należy do rzędu tych zaślepieńców – zatwardziałych grzeszników! A przecież ci ludzie stoją tu spokojni – moje słowa ich nudzą, jakby wcale ich nie obchodziły. Diabeł ich zaślepił, omotał ich serce i zamienił je w kamień.

Zatwardziały grzesznik, kiedy się modli, nie ma zamiaru naigrawać się z Boga, a przecież się naigrawa, kiedy na przykład nie chce powstać z grzechu, a mówi: Boże mój, kocham Cię. Bo nie kocha Stwórcy, skoro kocha grzech.Czytaj dalej »Taka modlitwa to czysta kpina! – Św. Jan M. Vianney

Czy będziesz zbawiony?

Czy ty będziesz zbawiony?

Ojcowie św. nauczają, że dwie są tylko drogi, co do nieba doprowadzić mogą: droga niewinności i droga pokuty. Jeśli więc naprawdę pragniesz zbawienia twej duszy, potrzeba, abyś szedł albo drogą niewinności albo drogą pokuty. Rozważ to dobrze!

Czytaj dalej »Czy będziesz zbawiony?

O prawdziwym żalu za grzechy – Św. J.M. Vianney

BIADA MI, BOM ZGRZESZYŁ WIELE W ŻYCIU MOIM.
Św. Augustyn -Wyznania II, 10.

Słowa te wypowiedział Święty Augustyn, kiedy po latach przebiegał myślą dawne koleje swojego życia. Kiedy je wspominał serce pękało mu z żalu. Nic więc dziwnego, że z tak wielką goryczą w duszy wołał: „O, Boże, przepędziłem moje lata, nie miłując Ciebie. O, Panie, nie chciej pamiętać na dawne moje występki!” (…)
Wszyscy jesteśmy grzeszni, wszyscy potrzebujemy Bożego miłosierdzia. To wielkie szczęście dla nas, że możemy je znaleźć! Że, jak marnotrawny syn, otrzymamy przebaczenie, kiedy padniemy na kolana przed najlepszym z ojców. Ale jeśli chcemy otrzymać odpuszczenie grzechów, to musimy za nie szczerze żałować i mieć mocne postanowienie poprawy.

Dzisiaj więc będę wam mówił o żalu za grzechy i o mocnym postanowieniu poprawy. Jeśli chcemy mówić o tych prawdach w sposób właściwy, to wypada najpierw zrozumieć, jak bardzo Bóg – Nieskończenie Święty i Sprawiedliwy – brzydzi się grzechem; wypada zrozumieć, ile mąk poniósł dla naszego zbawienia Jezus Chrystus; trzeba też pojąć, jak to się działo, że wielcy Święci – za drobne nieraz upadki – pokutowali przez długie lata. Trzeba by też w tym celu nawiedzić przepaści piekielne i posłuchać tam jęków i zgrzytania zębów potępionych.Czytaj dalej »O prawdziwym żalu za grzechy – Św. J.M. Vianney