Przejdź do treści

Nauka Katolicka

Najświętszy Sakrament – cud największy

Uczynił pamiątkę dziwów swoich miłosierny a litościwy Pan: dał pokarm tym, którzy go się boją”(Psalm 110, 4).
Tak nucił niegdyś natchnionymi usty Psalmista, ilekroć wspomniał na one wielkie cuda, które uczynił Pan ludowi swemu na puszczy, a osobliwie wspominając on chleb z nieba, onę mannę cudowną. Pamiątkę cudów swoich uczynił Pan w miłosierdziu, we wszechmocy i mądrości swojej i nam – w Najświętszym Sakramencie, w tej prawdziwej mannie niebieskiej.
Każde dzieło Boże jest cudowne i pełne tajemnic niepojętych; wszelako Najświętszy Sakrament jest największym cudem, jaki Pan uczynił na ziemi.
Trzy osobliwie cuda ukryte są w tym świętym chlebie, w tej hostyi, i tym trzem cudom przypatrzmy się dziś nieco bliżej.
Czytaj dalej »Najświętszy Sakrament – cud największy

Majestat pod osłoną chleba

Kościół święty ustanowił uroczystość Bożego Ciała, w której składa się dzięki Panu Jezusowi nie tylko za to, że zostawił nam swe Ciało, byśmy je spożywali, ale również za Jego stałą obecność, w dzień i w nocy, pod sakramentalnymi postaciami w naszych kościołach.

Pan nasz pozostaje na ziemi pod postacią chleba, aby mieszkać i obcować z nami, aby dzieląc nasze wygnanie, przypominać nam swoją miłość.

Czytaj dalej »Majestat pod osłoną chleba

„Ty przynajmniej kochaj mnie!”

Wielka, niepojęta miłość Boża powołała świat do bytu. Z miłości i dla miłości stworzeni jesteśmy z niczego. Bóg więcej nie pragnie, jak być kochanym, i uczynić nas szczęśliwymi.
Człowiek wzgardził tą Bożą miłością; upadł i byłby na wieki utracił szczęście i życie, gdyby nie nowy objaw miłości: odkupienie nas przez Jezusa Chrystusa.

Miłość Boskiego Serca

Przed wiekami zrodzony z Ojca, czekał Jezus z upragnieniem chwili, kiedy będzie mógł dać dowód najpiękniejszej swej ku ludziom miłości i przez Swą ofiarę oddać Bogu chwałę, a nam przywrócić utracone synostwo Boże. Porzucił dla nas niebo, zstąpił na ziemię i tu przeszedł z nami wszystko: od nędzy niemowlęctwa – aż do najhaniebniejszej i najboleśniejszej śmierci.

Czytaj dalej »„Ty przynajmniej kochaj mnie!”

Modlitwa myślna a poznanie siebie i Boga.

Po czym poznaje się wiarę żywą? Po wytrwałości w cnocie, po ustawicznym trwaniu w świętej modlitwie, bez odrywania się od niej z jakiejkolwiek racji.
O, nie wolno nigdy opuścić modlitwy, chyba, że zmusza do tego obowiązek posłuszeństwa lub czyn miłosierdzia. Istotnie zdarza się często, że diabeł wybiera właśnie czas modlitwy, aby niepokoić duszę i napastować ją. Stara się w ten sposób zniechęcić ją do modlitwy, mówiąc często: „Modlitwa twa nic nie jest warta, bo nie powinnaś myśleć o niczym innym, ani zważać na nic innego, prócz tego, co mówisz”. Diabeł poddaje takie myśli, aby doszła do zniechęcenia, zamętu ducha i zaniechania modlitwy. Bo modlitwa jest orężem, którym dusza broni się od wszelkich nieprzyjaciół, jeśli trzyma go ręka miłości i jeśli walczy nim ramię wolnej woli, kierowane światłem najświętszej wiary.
Czytaj dalej »Modlitwa myślna a poznanie siebie i Boga.

„Religia obalająca herezję i nienawiść”

Czemu jestem katolikiem? cz.V – Modernizm – Jatho

Czemu jestem katolikiem? – cz.IV Nauczyciele wiary katoliccy a ewangeliccy

 Modernizm – Jatho

Protestanci nie mają najwyższego nieomylnego nauczyciela w Kościele swoim. Nie zgadzałoby się to z ich zasadą o wolności wierzenia w to, co każdy z Pisma św. sobie wyczyta. Wprawdzie ogólnie biorąc, uważają księcia panującego za głowę Kościoła swojego; atoli jemu nie przysługują żadne prawa; nie ma mianowicie żadnej władzy duchownej, ani prawa rozstrzygania sporów religijnych, lub ogłaszania dogmatu obowiązującego cały kościół, lub wreszcie ustanowienia przepisów odnoszących się do chrześcijańskich obyczajów.

Skutkiem braku nieomylnego urzędu nauczycielskiego w kościele ewangelickim, każdy wierzy, jak mu się podoba i nie ma we wierze żadnej jednolitości. Sami duchowni protestanccy, którzy mają nauczać owieczki swoje i głosić im dogmaty wiary i zasady moralności, czyli obyczajnego życia, błędną głoszą naukę.

Czytaj dalej »Czemu jestem katolikiem? cz.V – Modernizm – Jatho

Ufność w Bogu

1. Ufność jest to zdanie się na Boga, jest to wewnętrzne przekonanie, że Bóg nas nie opuści. Ufność jest to uznanie złożone Boskiej wszechmocy, mądrości, dobroci i wierności.
Trudności, jakie się zwykle łączą z ufnością, są po części wewnętrzne, po części zewnętrzne, a po części płyną z niezrozumienia Bożego sposobu postępowania.

Trzy cuda ewangeliczne pouczają nas, jak w tych wszystkich trudnościach mamy się spodziewać opieki i pomocy Bożej. Cudowny połów ryb musiał chyba Piotra przekonać, że dla tego, kogo Chrystus woła, zbyteczne są wszelkie niespokojne troski o rodzinę, o utrzymanie, o przyszłość w nowym zawodzie apostolskim. Otrzymał w tym cudzie rękojmię, że na słowo Pańskie wszystko pójdzie szczęśliwie.
Cudowne uciszenie burzy  miało wzmocnić Apostołów przeciw wszelkim
zewnętrznym trudnościom i prześladowaniom. Chrystus wyrzuca Apostołom brak wiary w Jego Bóstwo, które nigdy nie śpi i nikogo nie opuszcza. „Któż to jest, kto wiatrom i bałwanom morskim rozkazuje?”.

Czytaj dalej »Ufność w Bogu

Czemu jestem katolikiem? – cz.IV Nauczyciele wiary katoliccy a ewangeliccy

Czemu jestem katolikiem? – cz.III Sakramenty katolickie a protestanckie

Z poprzedniego wynika już dość jasno, kto ma tej wiary ogłoszonej przez Chrystusa Pana nauczać. Apostołom dał Chrystus Pan rozkaz nauczania wiernych; tym samym nałożył wiernym obowiązek słuchania swych przodowników duchownych i przyjmowania ich nauki. Kto was słucha, mnie słucha, kto wami gardzi, mną gardzi (Łk. 10, 16). Kościół Chrystusowy dzieli się więc na Kościół nauczający i słuchający.

Głową Kościoła nauczającego jest namiestnik Chrystusowy, a następcą św. Piotra, papież; głową diecezji jest biskup, parafii duszpasterz. Kościołem słuchającym są wierni.

Inaczej u protestantów. Odrzuciwszy różnicę między Kościołem nauczającym a słuchającym, doszli do twierdzenia, że każdy może sam sobie z Biblii wiarę swoją wyczytać. Kiedy Lutrowi zwracano uwagę na to, że Pismo św. trudno zrozumieć, odpisał na to: Gdyby was ktoś zaczepił, mówiąc, że Biblia jest niejasną, wtedy mu odpowiedzcie: Nieprawda! Nie ma jaśniejszej księgi nad Pismo św. (zob. listy Lutra). W r. 1522 zaś wygłosił w kazaniu następujące zdanie: Zwyczajna młynarka lub dziecko dziewięcioletnie potrafią lepiej zrozumieć Pismo św., aniżeli papieże, sobory i wszyscy uczeni.

Czytaj dalej »Czemu jestem katolikiem? – cz.IV Nauczyciele wiary katoliccy a ewangeliccy

Czemu jestem katolikiem? – cz.III Sakramenty katolickie a protestanckie

Czemu jestem katolikiem? cz.II – Zbór a kościół

Zupełnie odrębną od nauki protestanckiej jest wiara katolicka o Sakramentach świętych.

Katolicy uznają siedem Sakramentów świętych, mianowicie: Chrzest, Bierzmowanie, Ciało i Krew Pańską, Pokutę, Kapłaństwo, Małżeństwo i Ostatnie Olejem św. Namaszczenie. Wiemy z katechizmu, że wszystkie są człowiekowi do zbawienia potrzebne, one zaopatrują nas bezustannie w łaskę Boską uświęcającą od kolebki aż do grobu i jednają nas z Bogiem zagniewanym.

Protestanci mają tylko dwa Sakramenty: Chrzest i Sakrament Ołtarza.

Czytaj dalej »Czemu jestem katolikiem? – cz.III Sakramenty katolickie a protestanckie

Owoce nabożeństwa do Serca Pana Jezusa – św. Małgorzata Alacoque

„Szkoda, że nie mogę opowiedzieć wszystkiego, co wiem o tym miłym
nabożeństwie, odkryć całej ziemi skarby łask, które Jezus Chrystus zawiera w swym godnym uwielbienia Sercu i zamierza wylać je z obfitością na wszystkich, którzy będą to nabożeństwo praktykować. (…)

Jezus Chrystus dał mi poznać w sposób pozbawiony wszelkiej wątpliwości, że głównie za pomocą Ojców Towarzystwa Jezusowego chce je zaprowadzić wszędzie i przez nie zyskać sobie nieskończoną ilość wiernych sług, doskonałych przyjaciół i doskonale wierne dzieci. Nieskończone są skarby i błogosławieństwa, które zawiera Najświętsze Serce. Nie wiem, czy jest jakieś inne ćwiczenie w życiu duchowym, które bardziej pomagałoby wznieść duszę w krótkim czasie do najwyższej doskonałości i dało jej zasmakować prawdziwych słodyczy, niż to, znajdujące się na służbie Jezusa Chrystusa.

Czytaj dalej »Owoce nabożeństwa do Serca Pana Jezusa – św. Małgorzata Alacoque