Przejdź do treści

Bycie prawdziwym niewolnikiem Maryi oznacza wyrwanie z więzów grzechu

Pan nasz Jezus Chrystus często powtarzał : twoja wiara cię uleczyła. Na pytanie Piotra odpowiedział, że ma przebaczyć swojemu bliźniemu nawet 77 razy. Oczywiście dotyczy to tylko sytuacji osobistych, a nie szerzenia herezji i bluźnierstw, bo takich rzeczy nasz Ukochany Zbawiciel nienawidzi i dostrzegając je u ludzi nazywa ich „plemieniem żmijowym”, a świątynie- synagogą szatana.

Twoja wiara cię uleczyła – Wiara ludzi która im kazała iść za Jezusem i w jakiś sposób dotrzeć do Niego, nawet rozbierając dach domu w którym aktualnie nauczał . Setnik wierzył tak głęboko, że wiedział, że fizyczna obecność Mesjasza nie jest potrzebna do uzdrowienia jego syna, wystarczy Jego wola. Był on jakby pośrednikiem miedzy chorym synem a Bogiem. Największą i najczystszą wiarę reprezentuje Matka Boga Teraz pomyślcie jeżeli dla zwykłego żołnierza widząc jego wiarę Pan nasz uleczył mu syna wysłuchał jego prośby, to o ile większe jest  prawdopodobieństwo że wysłucha swojej Matki, która wstawia się za nami.

Jeżeli dźwigasz swój krzyż, dostrzegając swoje grzechy i prosisz NMP o pomoc w walce z nimi szczerze, z głębi duszy; czujesz żal za wszystkie grzechy, w szczególności te których sam nie potrafisz pokonać, to czyż możliwe jest ze Maryja nie pośpieszy ci z pomocą ? Nie, Ona zawsze pierwsza dostrzeże tą iskierkę w tobie, która może rozpalić prawdziwa szczera chęć odrzucenia grzechu i nawrócenia.

Dlatego też, jeżeli tkwisz w grzechu i zdajesz sobie z tego sprawę, czujesz żal i szczerą chęć porzucenia go, ale jednak sam nie potrafisz tego zrobić, lub ciągle wracasz do niego – skieruj się prosto do Najświętszej Matki. Nie odwracaj się do Boga plecami, jak zrobili to moderniści . Nie usprawiedliwiaj swojego grzechu różnymi pokrętnymi ludzkimi sposobami, tylko pokornie poproś Matkę Boga o pomoc. Poddaj się jej, a Ona zaprowadzi cię do Syna. Chociaż jak wiadomo to jest najkrótsza droga, nie jest ona dotknięciem czarodziejskiej różdżki, tylko drogą modlitwy. I jak często mówiła nasza Ukochana Królowa w Fatimie, na prośby kierowane za pośrednictwem dzieci – niech się dużo modli na różańcu, w ciągu roku się poprawi .

Musisz poświęcić siebie; zostawić wszystko,  uwierzyć bezgranicznie i zaufać. Iść za Nią jak ślepiec, czy niewolnik . Droga jest zawsze jedna, niezmienna, ta sama. Na Golgotę pod Krzyż Pana naszego Jezusa Chrystusa. Występuje tylko mała różnica – czy przyjmujesz ciernie i razy zsyłane ci przez życie zgodnie z wolą Najwyższego, czy bluźnisz, drwisz z jego męki i nie dostrzegasz tym samym zbawczej pomocy jaka byłaby twoim udziałem gdybyś uwierzył. Dobry i zły łotr szli ta samą drogą, ale jednego czekało wieczne potępienie, a drugiego zbawienie.

Czasami myślisz: dlaczego ja się tym przejmuje, modlę się, proszę NMP o pomoc,  a oni drwią, żartują i się śmieją. Taki cytat: jak wstanie? co zamkniesz go ma trzy dni w jaskini? – i tutaj słychać śmiech na sali . Nie, to nie jest straszne, że ci najemnicy na scenie drwią i szydzą z wiary, jednak przerażające jest to, że Polacy się z tego śmieją.

Tajemnica Bolesna – cierniem ukoronowanie Pana Jezusa. Drwiny i szyderstwa, płaszcz z purpury i opluwanie .Tak, oni są w tym miejscu i nie widzą, że to i tak jest droga krzyża, zaślepieni plują i wrzeszczą, szydzą jak zły łotr. Tylko na niego i jego popleczników czeka ciemność i zgrzytanie zębów, a na ciebie światło zbawienia .

Tak to prawda – możesz iść tą drogą rozglądać się i nikogo nie widzieć oprócz szyderców i oprawców wokół ciebie, ale pamiętaj zawsze, że Bóg jest Duchem i powinniśmy go czcić w duchu i prawdzie, a nie na pokaz dla ludzi. I On jest przy tobie, pokrzepia twoją duszę bo wybrałeś Jego Drogę Prawdy a nie zakłamanie i obłudę świata. Czujesz się samotny? tak po ludzku? Rozejrzyj się ilu by zostało ludzi wokół ciebie w razie poważnych kłopotów.

Czy nie wydaje ci się, że zostałbyś sam i co gorsza jeszcze z pustką w duszy. Pana naszego Jezusa Chrystusa tłumy chciały obwołać królem i czyż nie karmił tysiące słuchających Go; tylu uleczył z ludzkich chorób !

Gdzie oni byli jak wstąpił na drogę cierpienia i drogę krzyża? Krzyczeli ukrzyżuj ukrzyżuj, krew jego na nas – z jaką zawziętością i wzgardą.

Nie dziw się że jesteś sam, tylko ciesz się ze Bóg jest z Tobą .Złap się kurczowo płaszcza Maryi zamknij oczy i idź jak dziecko wprost do Jej Syna, a twoja wiara sprawi, że chociaż zamknięte masz oczy z ufności to nie będziesz ślepcem.

Aplauz tłumu odstępców zawsze towarzyszy łotrom- oni drwią, śmieją się i napawają widokiem wiwatujących tłumów, a nie widzą że czarne ptaszyska wydłubują im oczy i stają się ślepcami myśląc, że widzą i „pozjadali wszystkie rozumy” a one drążą dalej i zostaje tylko czarna dziura , pusta otchłań bez duszy i nadziei.

Moderniści odwrócili się plecami, idąc do tyłu udają, że nie widzą i nie słyszą, ale przecież są, nie dosyć że ślepi, to jeszcze nie idą, tylko pędzą do tyłu. Reprezentują sobą szczyt zakłamania i jednocześnie głupoty. Ich drogę znaczą szubienice samobójców i chorych na depresję i na końcu przepaść.

Ta sama droga życia, a tak różne zakończenia.

Ludzie grzeszą i jest to następstwem grzech pierworodnego. Nie jest to niczym nowym, ani powodem do odrzucenia. Przebacz grzesznikowi nawet 77 razy i zawsze przebaczaj widząc u niego skruchę i próby walki z grzechem. Katolik nie usprawiedliwia swoich grzechów wymyślając kolejne kłamstwa i tworząc inną religię, tylko po to żeby usprawiedliwić swoje ohydne żądze i namiętności, jak to robią teraz moderniści. Katolik staje w prawdzie i przyznaje się do grzechu i prosi Matkę Boga o pomoc, ponieważ często sam nie potrafi się podnieś po upadku – To nas różni od bluźnierczego ścieku herezji zakorzenionej w dzisiejszej synagodze szatana.

Do przejścia tego wszystkiego obronną ręką potrzebna jest silna wiara. Jednak jaka ona jest, jeśli samo słowo „niewolnik” wielu odpycha. Bo to takie poniżające? W co wierzysz jeżeli jedno słowo ci przeszkadza, będące tylko i wyłączne wyrażeniem swojego całkowitego oddania Ukochanemu Zbawicielowi, poprzez Jego Matkę NMP?

Nikt z nas nie jest bez grzechu więc nie martw się przystępując do odprawiania 33 dni przygotowań do poddania się Maryi, że masz jakieś grzechy. Jeżeli wiesz, że to są grzechy i chcesz się z nich podnieś Matka Boga ci pomoże, wskaże drogę – jak nie za pierwszym razem to następnym. Nic nie przeszkadza, że po skończonych 33 dniach modlitw od razu zaczniesz następne. Módl się nawet rok, a rozwiązanie się pojawi – takie które będzie zgodne z wolą Boga.

Nie martw się co inni mówią i robią , modlitwa jest twoją tarczą i obronną. Wszystko inne to proch i ludzkie śmieci.

Ale nie zostaniesz Niewolnikiem Maryi tylko dlatego, że wykonasz wszystkie  wskazane czynności przez 33 dni. To są tylko kroki, dzięki którym jest łatwiej poukładać na co się decydujesz, zrozumieć istotę zawierzenia. Ale jeżeli nie włożysz w nie duszy i serca nie mają większego znaczenia. Pragnienie oddania się Maryi jako niewolnik – właśnie niewolnik, czyli uniżony i pokorny sługa, bezgranicznie poddany jest podstawą.

Czy będąc grzesznikiem mogę zostać niewolnikiem Maryi?

Może ktoś się nad tym się zastanawia. Kto nie ma grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem. Czy te słowa nie wyjaśniają wszystkiego? Wszyscy jesteśmy grzesznikami, tylko obłudnicy i kłamcy mówią że oni są bez win. Panoszą się jak pawie w pierwszych ławkach, nawet nie widząc przez swoją pychę, że to synagoga szatana , który im podaję nie wodę życia, tylko zatruty pokarm pogardy i wyższości.

Wywyższyć cię może tylko Krzyż który z pokorą przyjmiesz na siebie.

Jezus Chrystus przyszedł do grzeszników którymi wszyscy jesteśmy, więc NMP też spieszy pomagać grzesznikom, ale takim którzy uznają swoje grzechy i walczą. Całe nasze życie powinno być walka ze złem, z grzechem  – a Matka Boga jeżeli się jej poddasz wyprowadzi cię z każdego zakrętu życia. Oddając jej stery swojego życia powierzasz swój okręt najlepszemu sternikowi . Jeżeli zaplątałeś się w grzechy z których nawet nie widzisz wyjścia, to, czy nie lepiej właśnie wtedy oddać stery Ukochanej Królowej i na ślepo jak niewolnik jej zaufać. Czyż nie widząc wyjścia z grzechu nie lepiej zamiast płynąć na oślep w samotności ku niechybnej zagładzie zaufać i dać się poprowadzić? NMP nie na darmo jest zwana ucieczką grzeszników. Do Niej się zwracajmy, Jej ufajmy, bo kto zna lepiej Syna niż Matka?

Jeżeli nawet przygniata cię grzech, zanurz się w modlitwie przez te 33 dni , zamknij oczy na świat, otwórz duszę na Boga i stan się niewolnikiem Maryi. A Ona cię wyprowadzi na drogę Zbawienia, na drogę krzyża gdzie wraz z jej synem ujrzysz Zmartwychwstanie

Św. M. Kolbe – Oddanie się Matce Bożej. Cz.3 – Wpływ oddania na życie (1)

Zostań niewolnikiem Maryi ! – O doskonałym nabożeństwie do NMP

 


Arkadiusz Niewolski

Odpowiedz