Przejdź do treści

Ku jednej światowej religii – podsumowanie „pielgrzymki” Franciszka do Kazachstanu

Kongres międzyreligijny, w którym Franciszek, wzorem swoich dwóch poprzedników, uczestniczył w tym tygodniu w Kazachstanie, przyjął dziś deklarację nazywającą pluralizm religijny wyrazem „mądrości woli Bożej w stworzeniu”.

35-punktowa deklaracja została „przyjęta przez większość delegatów” Siódmego Kongresu Przywódców Religii Światowych i Tradycyjnych 15 września w stolicy kraju Nur-Sułtan (wcześniej Astana)

Punkt 10 deklaracji mówi:

Zauważamy, że pluralizm i różnice w religii, kolorze skóry, płci, rasie i języku są wyrazem mądrości woli Bożej w stworzeniu. Tym samym wszelkie przypadki przymusu do konkretnej religii i doktryny religijnej są nie do przyjęcia.”

W deklaracji odniesiono się także do Dokumentu o braterstwie ludzi dla pokoju na świecie i życia razem, podpisanego przez Franciszka i szejka Ahmeda Al Tayyeb, wielkiego imama Al-Azhar, w Abu Zabi w lutym 2019 roku.

Uznajemy znaczenie i wartość Dokumentu o braterstwie ludzi dla światowego pokoju i wspólnego życia między Stolicą Apostolską a Al-Azhar Al-Sharif” – głosiła deklaracja Kazachstanu, dodając, że dokument wzywa do „pokoju, dialogu, wzajemnego zrozumienia i wzajemnego szacunku wśród wierzących dla wspólnego dobra”.

Po odczytaniu Deklaracji Końcowej Franciszek wygłosił przemówienie o tym, że człowiek jest drogą nie tylko dla Kościoła katolickiego, ale dla wszystkich religii – rozwijając myśl nie swoją, tylko Jana Paweł II zawartą m.in  w Redemptor Hominis :

„Jan Paweł II – który odwiedził Kazachstan przed dwudziestu jeden laty właśnie w tym miesiącu – powiedział, że „wszystkie drogi Kościoła prowadzą do człowieka” i że człowiek jest „drogą Kościoła” (Enc. Redemptor hominis, 14). Chciałbym dzisiaj powiedzieć, że człowiek jest również drogą wszystkich religii. Tak, konkretny człowiek, osłabiony przez pandemię, powalony przez wojnę, zraniony przez obojętność! Człowiek, istota krucha i wspaniała, która „bez Stwórcy ginie” (SOBÓR WATYKAÑSKI II, Konstytucja duszpasterska Gaudium et spes, 36), a bez innych nie istnieje!” (źródło)

Z kolei w przemówieniu  14 września na którym obecnych było wielu przywódców religijnych, w tym wielu przywódców muzułmańskich (wraz z wielkim imamem Al-Azhar, Ahmedem el-Tayeb); Naczelny Rabin Sefardyjczyków Izraela Icchak Josef; oraz przywódcy buddyjscy, szintoistyczni, taoistyczni i polityczni, Franciszek bronił pluralizmu religijnego i potępił „prozelityzm i indoktrynację”. 

W tym towarzystwie Franciszek m.in stwierdził że  „religie” przypominają im, że „podążają w kierunku tego samego niebiańskiego celu”.

„Wolność religijna jest podstawowym, podstawowym i niezbywalnym prawem, które należy promować wszędzie, takim, które nie może ograniczać się jedynie do wolności wyznania” – powiedział. „Każda osoba ma prawo złożyć publiczne świadectwo o swoim własnym wyznaniu wiary, proponując je, nigdy go nie narzucając”.

Dodał, że taka forma religijnego „nauczania” była „właściwą metodą”, podczas gdy twierdził, że ludzie są „wezwani do wycofania się” z „prozelityzmu i indoktrynacji”.

Franciszek w ogóle nie mówił o Chrystusie ani nie odwoływał się do wiary katolickiej, a jedynie posługiwał się nieokreślonymi synonimami Boga, takimi jak „Wszechmocny” czy „Stwórca” zapewne żeby nie „indoktrynować”…

 

Trudno kolejny raz komentować tego rodzaju odstąpienie od Ewangelii i Chrystusa. Kto nie widzi że to nie jest Kościół Chrystusa, tego nic nie przekona bo  nie chce widzieć. Może niech spróbuje wyjaśnić na jakiej podstawie „drogi Kościoła mają prowadzić do człowieka” i jakim sposobem muzułmanie czy buddyści „podążają w kierunku tego samego niebiańskiego celu” konfrontując to ze słowami Chrystusa :

„Ja jestem drogą, prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie” (J 14,6).

Dokąd prowadzą cię ci ,którzy mówią że wszystkie religie prowadzą do Chrystusa skoro Bóg jest Jeden  w Trójcy Świętej w którą oni nie wierzą ani nie chcą wierzyć? Dokąd prowadzą cię ci którzy o tym milczą?

Warto sobie przypomnieć doktrynę Kościoła zawartą choćby w Encyklice O popieraniu prawdziwej jedności religii – „Mortalium animos” Piusa XI i nie udawać, że jest się katolikiem przyjmując beztrosko wszelkie herezje:

„W tym celu urządzają zjazdy, zebrania i odczyty z nieprzeciętnym udziałem słuchaczy i zapraszają na nie dla omówienia tej sprawy wszystkich, bez różnicy, pogan wszystkich odcieni, jak i chrześcijan, a nawet tych, którzy – niestety – odpadli od Chrystusa, lub też uporczywie przeciwstawiają się Jego Boskiej naturze i posłannictwu.
Katolicy nie mogą żadnym paktowaniem pochwalić takich usiłowań, ponieważ one zasadzają się na błędnym zapatrywaniu, że wszystkie religie są mniej lub więcej dobre i chwalebne, o ile, że one w równy sposób, chociaż w różnej formie, ujawniają i wyrażają nasz przyrodzony zmysł, który nas pociąga do Boga i do wiernego uznania Jego panowania.
Wyznawcy tej idei nie tylko są w błędzie i łudzą się, lecz odstępują również od prawdziwej wiary, wypaczając jej pojęcie i krok po kroku popadają w naturalizm i ateizm.
Z tego jasno wynika, że od religii, przez Boga nam objawionej, odstępuje zupełnie ten, ktokolwiek podobne idee i usiłowania popiera.” („Mortalium animos”)

„W tych warunkach oczywiście ani Stolica Apostolska nie może uczestniczyć w ich zjazdach, ani też nie wolno wiernym zabierać głosu lub wspomagać podobne poczynania. Gdyby to uczynili, przywiązaliby wagę do fałszywej religii chrześcijańskiej, różniącej się całkowicie od jedynego Kościoła Chrystusowego.
Czyż możemy pozwolić na to – a byłoby to rzeczą niesłuszną i niesprawiedliwą, – by prawda, a mianowicie prawda przez Boga objawiona, stała się przedmiotem układów? 
Chodzi tu o ochronę objawionej prawdy.”(„Mortalium animos”)

Kongres Przywódców Religii Światowych i Tradycyjnych powstał w 2003 roku z inicjatywy ówczesnego prezydenta Kazachstanu, a jego celem jest poszukiwanie „wspólnych ludzkich punktów odniesienia w religiach świata i tradycyjnych” oraz prowadzenie „stałej międzynarodowej międzyreligijnej instytucji dialogu religii i przyjęcie uzgodnionych decyzje”. Jest to tak zwana „ONZ religijna”.

Kongres działa poprzez Sekretariat, który koordynuje „współdziałanie ze strukturami międzynarodowymi w kwestiach Dialogu Międzywyznaniowego i  i Międzycywilizacyjnego”.  Obecnie zasiada w nim 10 reprezentantów islamu, 5 reprezentantów chrześcijaństwa, z których jeden jest katolikiem, 4 reprezentantów buddyzmu, 1 taoizmu, 1 szintoizmu, 1 hinduizmu, 3 instytucji międzynarodowych i 5 reprezentantów Republiki Kazachstanu.

Do jakiego „tego samego niebiańskiego celu ” trafią nie trudno stwierdzić, bo na pewno nie zdążają do Nieba. Tylko nie ma nikogo kto by im o tym powiedział.

Np biskup Athenasius Schneider – biskup pomocniczy Astany – tzw. tradycjonalista i jeden z najgłośniejszych krytyków Franciszka jeśli chodzi o „niejasności doktrynalne” i „kontakty międzywyznaniowe”  służył również jako tłumacz podczas podróży… (Zdjęcie – zrzut z nagrania dostępnego tutaj.)

Zdjęcie

Co do samego miejsca „godnego” takich szatańskich inicjatyw warto podać kilka szczegółów. 

Międzyreligijne zgromadzenie spotka się w tzw. Pałacu Pokoju i Pojednania , szklanej piramidzie wybudowanej specjalnie dla tego konkretnego forum. Iście piekielna sceneria godna masońskich „wizjonerów” światowej religii bez Chrystusa.

palace of peace and reconciliation - Google Search | Building, Pyramids ...

A tu stosowne do tej inicjatywy sąsiedztwo : Pentagram na terenie Kazachstanu  widoczny na mapach google.


1 komentarz do “Ku jednej światowej religii – podsumowanie „pielgrzymki” Franciszka do Kazachstanu”

Odpowiedz