Przejdź do treści

Nienawiść do Boga jest efektem zdrady!

Nasze relacje z Bogiem są naznaczone zdradą, ponieważ my ciągle grzeszymy – to znaczy postępujemy tak jak byśmy zdradzali Boga. Wbijali Mu kolejny gwóźdź, smagali kolejny raz biczem. Krew wsiąkająca w ziemię w około pręgierza powinna nas przerażać, a tak często nas nie obchodzi. Nie identyfikujemy własnych grzechów z drogą krzyżową naszego Pana Jezusa Chrystusa. Często wydaje nam się, że nie czujemy ciężaru własnych grzechów, ponieważ nie znamy pojęcia grzechu. Popadamy w depresję i szukamy jej przyczyny, ale bardzo ciężko nam ją znaleźć, ponieważ nie znamy własnej duszy, która czy komuś się to podoba, czy nie,  jest mieszkaniem dla Boga –  a my wpuszczamy tam dzikich lokatorów – demony grzechu.

Być może spotkała cię taka sytuacja – Odczuwając niepokój, a nawet stany depresyjne nie wiedziałeś dlaczego, i nagle rozwiązała ci się jakaś sprawa, z pozoru nieważna,  o której nawet nie myślałeś i wszystko ustąpiło. Tak samo jest z grzechem  – będzie cię dręczył, niezależnie od tego czy wiesz, że źle zrobiłeś, czy nie wiesz.

Niepamięć grzechów- dar od Boga

Wszystko dozwolone – to nasze hasło główne, tylko problem w tym że ludzkie hasło,  a nie Boskie. Bóg nie używa haseł tylko daje konkretne przykazania.

Jesteśmy bezustannie okłamywani przez świat i jego media, ale też, co jest najgorsze, przez naszych „pasterzy”. Chociaż to kłamstwa i herezje Franciszka są najbardziej widoczne, ponieważ świat go uwielbia, to jednak dużo gorszy jest jad odstępstwa sączony w dusze przez kapłanów. Mniejsze kłamstwa i podawane w bardziej ukryty sposób są zabójstwem dla dusz nieświadomych, pozbawionych od dziesiątek lat prawdziwej nauki katolickiej.

Ryba psuje się od głowy – i ta głowa chrześcijańska jest już całkowicie zgniła. Każda wypowiedź zawiera jakąś herezje lub kłamstwo. Ostatnio znowu zaprzeczał słowom Ukochanego Zbawiciela twierdząc, że wąska brama do nieba nie oznacza że tylko nieliczni będą zbawieni. Jak wiadomo moderniści uważają, że piekła nie ma i wszyscy będą zbawieni. Franciszek zawsze wskazuje na jedyną rzecz którą powinni robić wierni – przyjmować odrzuconych, to znaczy imigrantów –  byle nie chrześcijan, bo ich los go nie obchodzi. Muszą się ci „odrzuceni ” odznaczać nienawiścią do Jezusa Chrystusa. Więc muzułmanie, hindusi czy inni pogonie są mile widziani . Tak samo sytuacja wygląda z innymi „odrzuconymi” –  przyjmuje wszystkich homoseksualistów, propagatorów LGTB , aborcjonistów, komunistów – ale zwykłych jeszcze konserwatywnych wiernych odrzuca i nie interesują go ich problemy. A nawet wspiera ich katów,  tak jak to było w Afganistanie, czy też jest w Chinach.

Skąd się bierze ta nienawiść modernistów do katolików,  do naszego Pana Jezusa Chrystusa?

Zdrada ją wyzwala. Zdrajcy chcą zawsze zatrzeć wszelki ślad swojego nikczemnego występku. Zniszczyć to co zdradzili. Moderniści jak judasze za garść pożądań ludzkich sprzedali, odstąpili Boga,  a za ojca przyjęli szatana. Kiedy widzą jakieś, nawet najmniejsze przejawy prawdziwej wiary, wpadają we wściekłość i atakują. A że nie mają żadnych prawdziwych argumentów posługują się kłamstwem, agresją i NIENAWIŚCIĄ . Wiedzą np. że do nich tak samo się tyczą słowa – wy macie za ojca diabła –  i dlatego Franciszek śpieszy z odpowiedzią, że diabeł nie ma dzieci .  Czasami wydawałoby się ze w wypowiedziach Franciszka i innych odstępców pojawiają się bezsensowne wstawki typu właśnie ze diabeł nie ma dzieci. Wytłumaczenie zawsze jest proste  – Oni muszą ciągle zaprzeczać naukom Pana naszego Jezusa Chrystusa, ponieważ go zdradzili i teraz stali się zaprzeczeniem Jego nauk. Nie mogą zabić w swoich duszach widoku wiszącego judasza – symbolu ich końca  – i ta niemoc wyzwala w nich nienawiść do wszystkiego, a najbardziej do Ofiary Mszy Św. Zwalczają ją wszystkimi siłami z niepojętą nienawiścią. Nawet wodą święcona im przeszkadza – wszystko co można powiązać z Prawdą i Bogiem jest jednym wielkim wyrzutem sumienia zdrajców.

Pamiętajmy to,  że jeśli  jakiś człowiek zmienia Ewangelię  – „choćby anioł z nieba” – nie oznacza że Bóg i słowa przez Niego przekazane się zmieniają . Oznacza to zawsze tylko jedno  – „Niech będzie przeklęty” ten kto głosi inną Ewangelię niż przekazana przez Pana naszego Jezusa Chrystusa.


Arkadiusz Niewolski

Odpowiedz