Przejdź do treści

Szaleństwem jest rozmyślać o apokalipsie zapominając o własnej duszy

Nie możesz być katolikiem popierając aborcję, ale to, że nie popierasz aborcji nie znaczy że jesteś katolikiem. Tego bardzo wielu ludzi nie może zrozumieć. Paradoksalną sytuacją jest kiedy modernista uważa się za katolika i nawet tzw. tradycjonalistę,  ponieważ nie popiera aborcji i uważa że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Przecież ludzi podobnie myślących można spotkać wszędzie, nawet wśród ateistów i pogan, więc nie mogą to być sprawy decydujące o naszej wierze. Dla katolika to nie są sprawy światopoglądu, tylko nauka katolicka bez akceptacji której nie można się nazywać katolikiem. Nie możemy nawet w myślach uważać inaczej,  bo nie stanowi to pola do żadnej dyskusji. Mamy 10 przykazań Bożych i nie są one do żadnej interpretacji, naginania czy naciągania, bo są zasadami naszej wiary, a łamanie któregokolwiek sprowadza na nas grzech ciężki. Bóg jest niezmienny i nasza wiara musi być taka sama.

Najważniejszym przykazaniem jest pierwsze. Oddawanie czci innym bogom jest nie do przyjęcia dla katolika, który widząc takie rzeczy powinien natychmiast uciekać, żeby żadna nawet najmniejsza część jego duszy nie została splamiona takim bluźnierstwem. Oczywiście jeżeli czuje się na siłach, uważa że jego stan duchowy jest na tyle silny że dusza nie ucierpi na tym, może, a nawet powinien protestować.

Jednak trzeba pamiętać o tym, że w pierwszej kolejności powinniśmy dbać o zbawienie własnej duszy, a dopiero później myśleć o innych. Cóż za pożytek jest z ratownika, który rzuca się na pomoc tonącemu, jeżeli sam nie umie pływać? Niechybnie obaj pójdą na dno.

Św. Jan Apostoł nie dlatego każe nawet nie pozdrawiać heretyków, że żywi do nich nienawiść, ale w trosce o dusze wiernych. Każdy kontakt ze złem może być tragiczny w skutkach, ponieważ wystawiamy się na pokusę, co dla duszy która jeszcze nie wybudowała Kościoła na skale swojej wiary stanowi zagrożenie. Może się zachwiać w wierze, a brak stabilności na krawędzi może skutkować upadkiem w czeluści piekielnie.

Dlatego nie jest żadną hańbą odwrócenie wzroku i zatkanie uszu, żeby nic z takich odstępstw nie dotarło do naszej duszy. Jest to nawet godne pochwały zachowanie jeżeli opuścisz miejsce zbrodni przeciwko Bogu – nie oglądając się za siebie, odrzucając każdy rodzaj współpracy z taką instytucją, czy też z takim człowiekiem.

Niestety obserwujemy dzisiaj całkiem inne zachowanie. Wierni zamiast nie patrzeć i nie słuchać, a następnie odrzucić udają że nie widzą i nie słyszą – więc nie odrzucają. A w konsekwencji tkwią w zakłamaniu usiłując ukryć coś co jest i tak widoczne. Zaklinanie rzeczywistości nic nie pomoże, bo przed kim usiłują oni zakryć prawdę? Przed Bogiem, dla którego nic nie jest zakryte i który zna nasze myśli, ale co najważniejsze – każdy zakamarek naszej duszy.

Nie można inaczej tego określić jak czyste szaleństwo. Tacy ludzie są gorsi od otwartych wrogów Ukochanego Zbawiciela, ponieważ nie dosyć że sami skazują się na potępienie, to jeszcze swoim przykładem pociągają innych uważających ich za prawych katolików.

Pomyślcie ile razy już roztrząsaliście zapowiedzi o różnych znakach które mają nadejść,  jak np. trzy dni ciemności. I czekacie na nie, odsuwając na dalszy plan wszystkie sprawy duchowe. Co wam przyjdzie z tego że doczekacie się tych znaków, jeśli wasza dusza będzie potępiona przez zaniedbania i grzechy których nie odrzuciliście, ponieważ czekaliście nie robiąc nic.

Nie słuchajcie wieszczących apokalipsę, ponieważ będzie ona zwycięstwem nad hordami szatana, które opanowały świat i struktury Kościoła wraz z wiernymi . Nie możesz siedzieć i czekać na rozwój wypadków, ale musisz być gotowy odrzuć grzechy, fałszywy kościół , ich „proroków” czy „prorokinie” czy też innych „wizjonerów”. Zadbaj o swoją duszę, posprzątaj i przygotuj w niej mieszkanie dla Boga .

Obcowanie z grzechem jest jakby dyskusją z szatanem, który jest upadłym, ale jednak aniołem. Przewyższa nas sprytem i inteligencja . Bez ugruntowanej wiary w Boga Najwyższego jesteśmy tylko kukiełkami w jego rękach. Posługuje się on często najniższymi instynktami ludzkimi,  takimi jak pożądania, grzechy nieczystości – którymi bardzo brzydzi się Bóg. Szatan je wykorzystuje ponieważ oddziaływają one na wszystkie zmysły człowieka i łatwiej jest go usidlić.

Mówienie o grzechach nieczystości czy cielesnych powinno być krótkie, stanowcze bez zbędnych tłumaczeń. Wszelkie rozpamiętywanie i szczegóły otwierają nasze umysły na złe pożądania. Cień upadłego można zobaczyć słuchając kapłanów, zwłaszcza w podeszłym wieku, opowiadających o jakiś zboczeniach które oni popierają.

Patrzysz na nich i myślisz: o czym ty starcze mówisz? Skąd ty takie rzeczy wiesz?  Po co zagłębiasz się w obrzydliwościach, skoro miałeś żyć w celibacie? Po co je usprawiedliwiasz? 

Pamiętaj że nie możesz takich ludzi ani oglądać, ani słuchać i mimo odrazy jaką czujesz, powinieneś się pomodlić za ich powrót do normalności. Lecz też bez rozpamiętywania  – co będzie z pożytkiem dla Ciebie .

Dbaj o swoją duszę zawsze i wszędzie, a jej światło wspomoże innych.

Dusza powinna promieniować światłem Boga, a nie twoim światłem i twoimi poglądami, więc zawsze pamiętaj żeby była czysta i gotową na przyjście właściciela Jezusa Chrystusa Pana naszego.

 


Arkadiusz Niewolski

Odpowiedz