Przejdź do treści

„Dzieci światła” – inne wydanie herezji ekumenizmu!

„Dzieci światła” i „dzieci ciemności” takiego stwierdzenia używa np. arcybiskup Vigano. Taki podział jest oczywiście ekumeniczną herezją, która niestety zakorzeniła się w głowach wielu tradycjonalistów. Wynika ona z połączenia walki z rakiem odstępstwa w kościele i walką polityczną z globalistami. W sensie ludzkim taka idea wygląda bardzo pociągająco – zjednoczmy siły, walczmy razem z jednym potężnym wrogiem .

Jednak historia nas uczy, że współpraca z tak zwanym „mniejszym złem” kończy się tragicznie dla dobra. Wynika ona z ludzkich przesłanek, a wiec bardzo omylnych, a nawet zwodniczych.

Pan nasz Jezus Chrystus powiedział wyraźnie:  TAK albo NIE, a wszystko co pomiędzy pochodzi od diabła. Człowiek próbuje tą prostą zasadę omijać, ale zawsze kończy się to porażką. Jak wszystko co łamie proste, a przecież tak bardzo niezrozumiale przez większość, zasady zawarte w Ewangelii.

Piękne w sensie ludzkim hasła rewolucji francuskiej doprowadziły do zwykłego ludobójstwa katolików. Tutaj trzeba zauważyć jedną rzecz wspólną dla ideologii mówiących o równości, braterstwie i wolności.  Oni  już na wstępie mordują  wszystkich, którzy odważą się, nawet w myślach, im sprzeciwiać. A już osoby wierzące mogą nie robić nic a i tak są prześladowani. Szczególną nienawiścią obdarzają tacy rewolucjoniści katolików. Rewolucja w Rosji też jest tego dobrym przykładem. Zjednoczenie z komunistami w imię obalenia znienawidzonego caratu skończyło się fatalnie dla nich. Nie  trzeba jednak uciekać się do przykładów zagranicznych , przecież tragiczna historia polskiego podziemia w czasach drugiej wojny światowej jest tego dobitnym przykładem. Czym się kończyła jakakolwiek współpraca z Armia Czerwoną , czy też polskimi komunistami?  Partyzanci właśnie w dobrej wierze łączyli siły z komunistami w walce ze wspólnym wrogiem – Niemcami. Tylko problem był w tym, że zło zawsze zostanie złem i bardzo często taka współpraca kończyła się rozpracowaniem i likwidacją oddziałów partyzanckich przez służbę bezpieczeństwa UB, czy też NKWD.

Szatan jeżeli raz już przekroczy jakieś progi od razu próbuje opanować wszystko, jest bezwzględny i żądny ofiar z wyznawców Chrystusa Pana. Tak, jak już nie raz pisałem odstępstwo modernizmu nie powstało na Soborze Watykańskim II  – istniało już dużo wcześniej. Ukłony w stronę komunizmu można było zobaczyć z każdej strony. Z politycznej. ale i kościelnej, chociaż papież Pius XII próbował z tym walczyć. W Polsce już w 1950 roku Episkopat podpisał porozumienie z komunistami nazywając żołnierzy wyklętych bandytami. Mówiąc wprost było to usprawiedliwienie dla donosicieli, którzy mogli wydawać ostatnich wiernych Polsce żołnierzy – przecież katolików i to jak bardzo oddanych Chrystusowi i NMP.

1950 – pakt z diabłem

Więc widzimy dokładnie że wezwania do jakijeś jedności z np. protestantami  są nie tylko herezją ekumeniczną – są nawet głupotą polityczną. Ci z którymi mamy się jednoczyć chorobliwie nienawidzą Matki Boga. My jako strona doświadczyliśmy ataków spamu od różnych grup protestanckich. To co oni wypisują na temat NMP nie nadaje się nawet  do powtarzania.

Katolik nie może w żadnym wypadku jednoczyć się ze złem, chociaż by ktoś to nazywał „mniejszym złem”.

Wyznawcy dzisiejszego kościoła modernistycznego odeszli już nawet dalej od Boga niż protestanci, a więc z kim oni się tam będą jednoczyć, to jest już mało ważne, ponieważ oni się zjednoczyli z diabłem i mają go za ojca.

Spójrzcie na tak zwany indult jako formę współpracy z modernistami. Pozwolił on tylko na wyodrębnienie wiernych o tradycyjnym zapatrywaniu na sprawy wiary a. Franciszek miał ułatwione zadanie w likwidacji takich tradycyjnych grup. Przełożeni Bractwa (FSSPX) też flirtują z Watykanem zapominając, że ze złem się nie dyskutuje. Efekty już wdać – pierwsze rozłamy i powolne odstępstwa, które na razie jeszcze neutralizuje duża ilość wspaniałych kapłanów. Niestety każda współpraca z szatanem kończy się upadkiem.

Naprawdę dzieci światłości to katolicy w jedności z protestantami ? Przecież oni dalej bezwzględnie nas niszczą , tak jak od wieków. Nic się nie zmieniło – zrzucają wszystkie swoje winy na Katolików. Właśnie w USA,  w Ameryce Północnej ma nastąpić takie połączenie – tam gdzie pod ich patronatem dokonano ludobójstwa rdzennej ludności, a teraz sprytnie jest zganiana wina na Kościół Katolicki. Słynni konkwistadorzy hiszpańscy, czy też portugalscy pokazywani teraz jako okrutni mordercy i grabieżcy, są kroplą w morzu krwi przelanej przez kraje protestanckie. Dzieci światła ??!

Nie. Nic co ma chociaż maleńki pierwiastek zła i herezji nie jest godne współpracy z prawdziwymi wyznawcami Chrystusa naszego Pana.

Protestanci jak sępy krążą nad łupem- chwila nieuwagi i atakują – najlepiej leżącego niezdolnego do obrony.  Oni są dziećmi ciemności i tylko nawrócenie może ich uratować .

Nic nie jest ważne tylko Bóg, a reszta to proch …. pamiętaj lepiej uciąć sobie rękę niż podać ją odstępcy, heretykowi. Nie ma czegoś takiego jak „w imię wspólnego dobra”, ponieważ dobry jest tylko Bóg i w nim tylko i wyłącznie odnajdziesz wspólnotę i braterstwo.


Arkadiusz Niewolski

Odpowiedz