Przejdź do treści

Czy firma Pfizer dopuściła się ogromnego oszustwa podczas badań nad szczepionką COVID?

HISTORIA W SKRÓCIE

  • W listopadzie 2021 r. Brook Jackson, informatorka, która pracowała przy badaniu fazy 3 COVID jab firmy Pfizer jesienią 2020 r., ostrzegła, że widziała dowody na oszustwo w tym badaniu.
  • Wraz z opublikowaniem danych próbnych firmy Pfizer — które starali się ukrywać przez 75 lat — na jaw wychodzą dodatkowe problemy sugerujące oszustwa i manipulacje danymi
  • Ośrodek badawczy 1231, znajdujący się w Argentynie, zdołał w jakiś sposób zrekrutować 10% wszystkich uczestników badania, w sumie 4501 osób, i dokonał tego w ciągu zaledwie trzech tygodni, bez udziału kontraktowej organizacji badawczej – co jest wyczynem, który skłania wielu do zastanowienia się, czy nie doszło do oszustwa
  • Głównym badaczem w ośrodku badawczym 1231 jest dr Fernando Polack, który jest również konsultantem amerykańskiej Agencji ds. Szczepionek i Pokrewnych Produktów Biologicznych (RBPAC), adiunktem na Uniwersytecie Vanderbilta w Tennessee, badaczem Fundación Infant, finansowanym przez fundację Billa i Melindy Gatesów, oraz pierwszym autorem pracy firmy Pfizer „Safety and Efficacy of the BNT162b2 mRNA COVID-19 Vaccine”, opublikowanej pod koniec grudnia 2021 r.

  • W ośrodku 1231 odbyła się druga sesja rekrutacyjna, której nadano nazwę „ośrodek 4444”. Dane dotyczące ośrodka 4444 wywołują kolejną czerwoną flagę. Zakłada się, że w ciągu jednego tygodnia, od 22 do 27 września 2020 r. – ostatniego tygodnia, w którym mogła odbyć się rekrutacja, aby zdążyć przed terminem spotkania FDA w grudniu 2020 r. – zrekrutowano 1275 pacjentów. Czy „ośrodek 4444” fałszował dane, aby stworzyć wrażenie, że szczepionka przynosi efekty?

 

 

W listopadzie 2021 r. Brook Jackson, informatorka, która pracowała przy badaniu 3 fazy nad szczepionką COVID firmy Pfizer jesienią 2020 r., ostrzegła, że podczas procesu widziała dowody oszustwa .

Dane zostały sfałszowane, pacjenci zostali odślepieni, firma zatrudniała źle wyszkolone osoby do podawania zastrzyków, a monitorowanie zgłaszanych skutków ubocznych było bardzo opóźnione. Wyniki badań opublikowano w czasopiśmie „British Medical Journal”. W swoim raporcie z 2 listopada 2021 r. dziennikarz śledczy Paul Thacker napisał: 1

Ujawnione informacje o złych praktykach stosowanych przez firmę badawczą pomagającą Pfizerowi w przeprowadzeniu kluczowego badania nad szczepionką COVID-19 rodzą pytania o integralność danych i nadzór regulacyjny…

[Dla] naukowców, którzy testowali szczepionkę firmy Pfizer w kilku ośrodkach w Teksasie jesienią tego roku, szybkość działania mogła być kosztem integralności danych i bezpieczeństwa pacjentów … Pracownicy przeprowadzający kontrole jakości byli przytłoczeni ilością problemów, które znajdowali.”

Jackson, była dyrektor regionalna Ventavia Research Group, organizacji badawczej, której powierzono testowanie szczepionki Pfizera w COVID w kilku miejscach w Teksasie, wielokrotnie „informowała swoich przełożonych o złym zarządzaniu laboratorium, obawach dotyczących bezpieczeństwa pacjentów i problemach z integralnością danych” – napisał Thacker.

Kiedy jej obawy zostały zignorowane, w końcu zadzwoniła do amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków i złożyła skargę za pośrednictwem poczty elektronicznej. Jackson został zwolniony tego samego dnia po zaledwie dwóch tygodniach pracy. Zgodnie z jej listem pożegnalnym, kierownictwo uznało, że „nie pasowała” do firmy.

Dostarczyła do BMJ „dziesiątki wewnętrznych dokumentów firmowych, zdjęć, nagrań audio i e-maili” potwierdzających, że jej obawy były uzasadnione, a według Jackson był to pierwszy przypadek zwolnienia w jej 20-letniej karierze koordynatora badań klinicznych.

 

Raport BMJ ocenzurowany

 

Co niepokojące, media społecznościowe ocenzurowały ten artykuł BMJ i opublikowały nieprawdziwe informacje, próbując go „obalić”. Należy pamiętać, że BMJ jest jednym z najstarszych i najbardziej szanowanych czasopism medycznych na świecie! Sprawdzenia faktów” na Facebooku dokonała firma Lead Stories, kontrahent Facebooka, która stwierdziła, że BMJ „NIE ujawnił dyskwalifikujących i zignorowanych doniesień o wadach badań prowadzonych przez firmę Pfizer „. 2

W odpowiedzi, The BMJ potępił tę kontrolę, nazywając ją „niedokładną, niekompetentną i nieodpowiedzialną. 345 W liście otwartym 6 skierowanym do Marka Zuckerberga z Facebooka, The BMJ wezwał Zuckerberga do „szybkiego działania” w celu skorygowania błędnej kontroli faktów, zweryfikowania procesów, które w ogóle pozwoliły na jej przeprowadzenie, oraz „ogólnego przemyślenia inwestycji i podejścia do kontroli faktów”. Jak zauważa The BMJ w swoim liście, kontrola faktów przeprowadzona przez Lead Stories: 7

  • Nieprecyzyjnie określiła The BMJ jako „blog informacyjny”.
  • Nie wyszczególniła żadnych twierdzeń o faktach, w których artykuł The BMJ się pomylił
  • Opublikował informację weryfikacyjną na stronie Lead Stories pod adresem URL zawierającym frazę „oszustwo-alert”

 

Dane z badań firmy Pfizer budzą podejrzenia o oszustwo

Obecnie, po ujawnieniu danych z badań firmy Pfizer 8 — które próbowali ukryć przez 75 lat — internetowi tropiciele napotykają dodatkowe problemy sugerujące oszustwa i manipulacje danymi. 9 maja 2022 r. użytkownik Twittera o pseudonimie Jikkyleaks opublikował serię tweetów, w których kwestionował dane z ośrodków badawczych nr 1231 i 4444 firmy Pfizer. 9

Ośrodek badawczy 1231, zlokalizowany w Argentynie, zdołał w jakiś sposób zrekrutować 10% wszystkich uczestników badania, w sumie 4501 osób, i to w ciągu zaledwie trzech tygodni, i to bez udziału kontraktowej organizacji badawczej (CRO). Firmy CRO, takie jak Ventavia Research Group, dla której pracował Jackson, świadczą usługi zarządzania badaniami klinicznymi. Głównym badaczem w ośrodku badawczym 1231 jest dr Fernando Polack 10 , który jest również: 11

  • Konsultantem Komitetu Doradczego ds. Szczepionek i Pokrewnych Produktów Biologicznych (RBPAC) przy Amerykańskiej Agencji Żywności i Leków od 2017 r.
  • Adiunktem na Uniwersytecie Vanderbilt w Tennessee
  • Badaczem w fundacji Fundación Infant, 12 , która jest finansowana przez fundację Billa i Melindy Gatesów 13
  • Pierwszym autorem pracy firmy Pfizer14 „Safety and Efficacy of the BNT162b2 mRNA COVID-19 Vaccine”, opublikowanej pod koniec grudnia 2021 r.

Jak zauważył Jikkyleaks, Polack „jest dosłownie najbardziej zajętym lekarzem na świecie”, ponieważ oprócz wszystkich tych ról zdołał również samodzielnie zapisać 4500 pacjentów w ciągu trzech tygodni, co wymaga wypełnienia około 250 stron formularzy opisów przypadków. (CRF) dla każdego pacjenta. To łącznie około 1 125 000 stron. (CRF to dokumenty wykorzystywane w badaniach klinicznych do rejestrowania standardowych danych od każdego pacjenta, w tym zdarzeń niepożądanych).

Ta rekrutacja również odbywała się siedem dni w tygodniu, co jest kolejną czerwoną flagą. „Weekendowa rekrutacja do badania klinicznego byłaby dziwna. Do wypełnienia tak wielu formularzy rejestracyjnych (CRF) potrzebny jest personel i istnieje potencjalne ryzyko dla badania, więc potrzebny jest personel medyczny. Byłoby to bardzo niezwykłe” — zauważa Jikkyleaks.

Czy Polack jest tylko nadludzko skutecznym śledczym procesowym, czy może to być dowód oszustwa? Jak zauważył Steve Kirsch w opisywanym filmie i towarzyszącym mu artykule Substack, 15 Polack jest koordynatorem sieci 26 szpitali w Argentynie, więc być może jest możliwe, że rekrutował 57 pacjentów tygodniowo na szpital, ale wydaje się to wysoce nieprawdopodobne.

 

Pytania wokół danych z ośrodka 4444

Teraz „witryna 4444” nie istnieje. W rzeczywistości jest to to samo, co ośrodek 1231. . Wygląda na to, że w ośrodku 1231 odbyła się druga sesja rekrutacyjna, której z jakiegoś powodu nadano oznaczenie 4444. Dane dotyczące ośrodka badawczego 4444 wzbudzają kolejną czerwoną flagę.

Ośrodek 4444 (druga sesja rekrutacyjna dla ośrodka 1231) podobno zapisał 1275 pacjentów w ciągu jednego tygodnia, od 22 do 27 września 2020 roku, a podejrzane jest to, że – pomijając tempo – był to ostatni tydzień, w którym mogła odbyć się rekrutacja, aby zdążyć przed terminem spotkania FDA w grudniu 2020 roku. Jikkyleads pisze: 16

Moje przypuszczenie jest takie, że na spotkanie VRBPAC 10 grudnia potrzebna była wystarczająca liczba „pozytywnych testów PCR” w grupie placebo, aby wykazać różnicę między grupami, a oni ich nie mieli. Więc pojawił się obiekt 4444 i dał im 'doskonały’ wynik. Brawo.”

skumulowana zapadalność

Uwagi Kirscha: 17

„Czy w badaniach firmy Pfizer doszło do oszustwa? Bez wątpienia. Historia Maddie de Garay jest tego dobitnym przykładem. Brook Jackson ma dowody na to, że doszło do oszustwa; pracuje dla niej 17 prawników. Gdyby nie było oszustwa, ci prawnicy nie marnowaliby swojego czasu.

Te nowe dane dotyczące terenu 1231/4444 wydają mi się podejrzane. Wygląda to zbyt dobrze, by mogło być prawdziwe. Ale nie możemy tego stwierdzić, nie mając więcej informacji. Niewątpliwie media głównego nurtu nie zajmą się tą sprawą, Pfizer będzie milczał, a z firmą Polack nie będzie można się skontaktować w celu uzyskania komentarza. Brak przejrzystości powinien niepokoić wszystkich. To jest jedna rzecz, którą możemy powiedzieć na pewno”

 

Dokumenty firmy Pfizer ujawniają zagrożenia związane ze szczepionką COVID

Wśród dziesiątek tysięcy dokumentów firmy Pfizer ujawnionych do tej pory przez FDA mamy teraz także wyraźne dowody na szkodliwość.. Dla Johna Campbella, edukatora pielęgniarek, który występuje w powyższym filmie, dokumenty te wydają się być „czerwoną pigułką ” 18 , która uświadomiła mu, że szczepionki mogą być o wiele bardziej niebezpieczne, niż ktokolwiek się spodziewał, w tym on sam.

W filmie Campbell przegląda dokumenty oznaczone jako „5.3.6. Postmarketing Experience”, które pierwotnie były oznaczone jako „poufne”. Wynika z nich, że łącznie do 28 lutego 2021 r. firma Pfizer otrzymała 42 086 zgłoszeń zdarzeń niepożądanych, w tym 1223 zgonów.

1 223 ofiary śmiertelne i 42 086 zgłoszeń zdarzeń niepożądanych w ciągu pierwszych trzech miesięcy to znaczący sygnał bezpieczeństwa, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę, że szczepionka przeciwko świńskiej grypie z 1976 roku została wycofana po zaledwie 25 ofiarach śmiertelnych.

Jak zauważył Campbell, „dobrze byłoby wiedzieć o tym w tamtym czasie, prawda?”, odnosząc się do wprowadzenia szczepionek. Campbell dość konsekwentnie popiera koncepcję „bezpiecznych i skutecznych” szczepionek, ale „to po prostu zniszczyło zaufanie do władzy” – powiedział.

 

158 000 zarejestrowanych skutków ubocznych — rekord świata?

Pierwsza naprawdę duża transza, licząca ponad 10 000 dokumentów Pfizera, została wydana 1 marca 2022 r. (Wszystkie można znaleźć na PHMPT.org. 19 ) W tej partii znalazło się nie mniej niż dziewięć pojedynczych stron „zdarzeń niepożądanych o szczególnym znaczeniu”, wymienionych w porządku alfabetycznym20 — w sumie 158 000!

Aby zobaczyć pierwszą stronę, kliknij poniższy link. Pierwszym działaniem niepożądanym na tej szokująco wyczerpującej liście jest rzadki stan znany jako zespół delecji 1p36, który powoduje ciężką niepełnosprawność intelektualną, drgawki, problemy ze wzrokiem, utratę słuchu, problemy z oddychaniem, anomalie mózgu, wrodzone wady serca, kardiomiopatię, anomalie nerek, wady rozwojowe narządów płciowych, problemy metaboliczne i inne. 21 , 22

Długość życia zależy od ilości usuniętego DNA. To, co najmniej, brzmi jak coś, co kobieta w ciąży powinna wiedzieć, zanim dostanie zastrzyk.

wydanie listy pfizer

 

Anomalie CRF rodzą pytania o oszustwa

Dziennikarka śledcza Sonia Elijah, po przejrzeniu niektórych CRF z transzy z 1 marca, również odkryła kilka problemów, w tym następujące: 23

Pacjenci włączeni do grupy „zdrowej populacji”, którzy byli dalecy od zdrowia — Na przykład jednym z takich „zdrowych” uczestników był chory na cukrzycę typu 2 z dławicą piersiową, stentem serca i przebytym zawałem serca.

Numery poważnych zdarzeń niepożądanych (SAE) pozostawiono puste – w ośrodku Ventavia nr 1085 występuje szczególnie duża liczba brakujących numerów SAE.

Brakujące kody kreskowe dla pobranych próbek — bez tych kodów kreskowych nie można dopasować próbki do uczestnika.

Podejrzanie wyglądające daty rozpoczęcia i zakończenia SAE — – na przykład tak zwany „zdrowy” diabetyk doznał „poważnego” ataku serca 27 października 2020 roku. Data „zakończenia” jest podana jako 28 października, czyli następnego dnia, co jest dziwne, ponieważ zawał został zarejestrowany jako na tyle poważny, że wymagał hospitalizacji.

Ponadto tego samego dnia, 28 października, u pacjenta zdiagnozowano zapalenie płuc, więc prawdopodobnie pozostał on w szpitalu. „Ta nieprawidłowość budzi wątpliwości co do dokładności zarejestrowanych dat, potencjalnie naruszając wytyczne ALOCA-C dotyczące dokumentacji badań klinicznych” – pisze Elijah.

Zespoły niezaślepione były odpowiedzialne za przeglądanie raportów zdarzeń niepożądanych pod kątem oznak przypadków COVID oraz przegląd ciężkich przypadków COVID – jednak wydaje się, że w niektórych przypadkach odrzucały one możliwość wystąpienia zdarzenia związanego z COVID, np. zapalenia płuc. Dzieje się tak pomimo faktu, że protokół firmy Pfizer (sekcja 8.2.4) wymienia „wzmocnienie COVID-19” (tj. wzmocnienie zależne od przeciwciał) jako potencjalne działanie niepożądane, na które należy zwracać uwagę. Jak zauważył Elijah:

„Nieumyślnie mogło to prowadzić do stronniczości, ponieważ niezaślepione zespoły byłyby świadome, którym uczestnikom przypisano placebo, a którzy przyjęli szczepionkę. Sponsor mógł wywierać na nich presję, aby badanie przebiegało w określony sposób i aby zdarzenia takie jak „zapalenie płuc COVID” były klasyfikowane po prostu jako zapalenie płuc.”.

Niemożliwe datowanie— diabetyk, który doznał zawału serca, a następnie zapalenia płuc (które mogło być nierozpoznanym zapaleniem płuc wywołanym przez COVID) zmarł, a data śmierci jest podana jako dzień przed rzekomą wizytą pacjenta „z powodu choroby COVID”.

Jest oczywiste, że nie jest możliwe, aby martwa osoba uczestniczyła w wizycie lekarskiej, więc coś tu jest nie tak. W notatce badacza klinicznego stwierdza się: „Nie może być daty późniejszej niż data zgonu. Proszę usunąć dane z wizyty związanej z chorobą COVID i dodać kaszel i duszność jako AEs (zdarzenia niepożądane).” „Jakiego rodzaju nacisk był tu wywierany?” pyta Elijah.

Druga dawka podana poza trzytygodniowym okresem obowiązywania protokołu.

Wydaje się, że okres obserwacji był wpisem automatycznym — zgodnie z protokołem każdy uczestnik miał być obserwowany przez personel przez co najmniej 30 minut.

W większości CRF wpisano 30 minut, co rodzi pytanie: Czy uczestnicy byli obserwowani przez odpowiednią ilość czasu, czy też po prostu wpisywali „30 minut” jako wpis automatyczny? Dlaczego czas obserwacji jest tak mało zróżnicowany? Jeśli uczestnicy nie byli odpowiednio obserwowani, ich bezpieczeństwo było zagrożone, co było jedną z obaw Jacksona.

Zdarzenia niepożądane wymienione jako „niepoważne” pomimo przedłużonego pobytu w szpitalu — w jednym przypadku uczestnik upadł i doznał skaleczeń twarzy dzień po drugiej dawce i był hospitalizowany przez 26 dni, jednak upadek nie został zgłoszony jako poważny.

Inne nieprawidłowości w tym konkretnym przypadku obejmują wpisanie upadku jako spowodowanego „upadkiem” niezwiązanym z leczeniem w ramach badania oraz wpisanie, że rana twarzy była wynikiem „hipotensji” (niskiego ciśnienia krwi). Brakuje również numeru SAE dla rany twarzy.

Elijah pisze: „Można wątpić w wiarygodność tych informacji, biorąc pod uwagę fakt, że upadek i skaleczenia twarzy były ze sobą nierozerwalnie związane. Więc jeśli skaleczenia twarzy były spowodowane ‘niedociśnieniem’, to upadek również powinien być z tego powodu”. Czy efektem eksperymentalnego zastrzyku może być niskie ciśnienie krwi? Możliwie. Zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę, że pacjent upadł dzień po podaniu drugiej dawki.

Jeszcze bardziej podejrzane jest to, że przyczynę upadku odnotowano jako „związaną” (z leczeniem) w formularzu poważnego zdarzenia niepożądanego, ale w CRF zdarzenia niepożądanego wpisano ją jako „nie związaną”. W notatce napisano: „Proszę potwierdzić prawidłową przyczynowość”.

 

Na zakończenie Elijah napisał: 24

„Wszystkie dowody zebrane w ograniczonym czasie wydają się potwierdzać twierdzenia informatora Jacksona o złym zarządzaniu danymi w ośrodku badawczym i stawiają pod znakiem zapytania sposób, w jaki firma Ventavia przeprowadziła badania kliniczne firmy Pfizer.

Błędy i nieprawidłowości w CRF-ach odnoszą się również do jej twierdzeń, że pracownicy badań klinicznych nie zostali odpowiednio przeszkoleni, a wielu z nich nie miało wcześniejszego doświadczenia klinicznego. Jeśli tak rażące ustalenia są prawdziwe w tych ośrodkach, to czy mogą się one pojawić w innych ośrodkach badawczych w Ameryce Północnej i poza nią?”.

 

Czy można ufać firmie Pfizer?

Firma Pfizer, która szybko uzyskała pozwolenie na zastosowanie w nagłych wypadkach (EUA) dla terapii genowej COVID-19 mRNA, ma na swoim koncie długą listę wyroków karnych:

W 2002 r. firma Pfizer i dwie spółki zależne zapłaciły 49 mln USD w ramach ugody w związku z roszczeniami cywilnymi dotyczącymi niezgłaszania najlepszych cen leku Lipitor, czego wymaga ustawa Medicaid Drug Rebate Statute25

W 2004 r. spółka zależna firmy Pfizer, Warner-Lambert, przyznała się do winy i zapłaciła ponad 430 milionów dolarów w celu uregulowania zarzutów karnych i odpowiedzialności cywilnej za nieuczciwe praktyki marketingowe. 26

W 2007 r. inna spółka zależna została uznana za winną wypłaty łapówek z tytułu umieszczania jej leków na receptę i musiała zapłacić grzywnę w wysokości 34 milionów dolarów. 27

Dwa lata później, w 2009 r., firma Pfizer została uznana za winną oszustwa w służbie zdrowia i została skazana na zapłacenie największej kary w historii za tego rodzaju przestępstwo. 28 Ogłaszając rekordową karę w wysokości 2,3 miliarda dolarów dla giganta farmaceutycznego, Departament Sprawiedliwości USA powiedział, że jeden z zarzutów był przestępstwem. Pozostałe zarzuty wynikały z fałszywych działań i fałszywych roszczeń złożonych do federalnych programów opieki zdrowotnej.

W 2010 roku firmie ponownie nakazano zapłatę 142 milionów dolarów odszkodowania za nieuczciwy marketing i promowanie leku Neurontin do niezatwierdzonych zastosowań. 29

Niecałe 10 lat później, w 2018 roku, firma Pfizer została ponownie przyłapana na nielegalnym schemacie łapówek i zgodziła się zapłacić 23,8 miliona dolarów, aby rozstrzygnąć zarzuty, że wykorzystywała fundację jako pośrednika w opłacaniu copays pacjentów Medicare przyjmujących trzy jej leki 30

Jak zauważono w czasopiśmie Healthcare Policy z 2010 r., 31  „firma Pfizer jest 'nałogowym przestępcą’, uporczywie angażującym się w nielegalne i korupcyjne praktyki marketingowe, przekupywanie lekarzy i zatajanie niekorzystnych wyników badań”. W artykule podkreślono również przestępstwa firmy Johnson & Johnson, innego producenta tabletek COVID.

Pomimo splamionej historii firmy Pfizer oczekuje się od nas teraz, że będziemy wierzyć, iż wszystko, co robi Pfizer, jest zgodne z prawem. Nie wydaje mi się. Firma, która wciąż i wciąż zostaje przyłapana na popełnianiu tych samych przestępstw, najwyraźniej ma głęboko zakorzenioną etyczną zgniliznę w swojej strukturze korporacyjnej, na którą grzywny nie mają żadnego wpływu.

Czy firma Pfizer dopuściła się oszustwa również podczas badań nad szczepionką COVID? Z pewnością na to wygląda. Czas pokaże, czy adwokaci będą mieli wystarczająco dużo dowodów, aby w przyszłości wydać wyrok skazujący. Jeśli rzeczywiście doszło do oszustwa, firma Pfizer może (i prawdopodobnie zostanie) pociągnięta do odpowiedzialności za ponad milion obrażeń, jakie jej zastrzyki spowodowały w samych Stanach Zjednoczonych, i wszyscy z niecierpliwością czekamy na ten rachunek.


Źródło; mercola.com

Przypisy:

Odpowiedz