Przejdź do treści

J. Ratzinger skończył 95 lat …

16 kwietnia Joseph Ratzinger obchodził 95 urodziny i znów stał się „obiektem westchnień” wielu z tych którzy nie chcą dostrzegać całej prawdy. Tak zwany papież Benedykt XVI odchodząc w 2013 r. na emeryturę rozpoczął farsę zwaną „dwóch papieży”. Oficjalna przyczyną był zły stan zdrowia , który najwidoczniej się poprawił na emeryturze.

Ratzinger jest jednym z głównych ideologów modernizmu, czyli ścieku wszystkich herezji. Popiera wszystkie zmiany wprowadzone po Soborze Watykańskim II . Można powiedzieć że jest wielbicielem tego soboru, a jednak pseudo -tradycja uważa go za autorytet i snuje dziwaczne teorie, że jego rezygnacja jest nieważna, oraz podważa  wybór Bergoglio jakby nie dostrzegając że oni dwaj zachowują się jak przyjaciele.  Ich wypowiedzi bardziej świadczą o wzajemnym poparciu niż przeciwstawianiu się sobie.  „Papież jest jeden: Franciszek” (Il Papa è uno, Francesco) powiedział przecież Benedykt XVI  w 2019 r. wszystkim wątpiącym. A tylko nieliczne wypowiedzi Benedykta XVI  mieszczą się w granicach dopuszczalnej krytyki przez dyktat apostatów modernistycznych.

Sztandarowa teoria Benedykta dotycząca hermeneutyki ciągłości czyli de facto twierdzenie że fałszywy i prawdziwy Kościół to to samo, bo choć dokonano „rewizji” pewnych „myśli” i „decyzji” to ciągłość została zachowana, runęła właśnie jak domek z kart kiedy Franciszek formalnie zakazał tradycyjnej liturgii obecnej w Kościele od wieków w prawie niezmienionej formie. Twierdzenie Benedykta że tradycyjny ryt rzymski  i nowy ryt jest tym samym rytem, tyle że wyrażonym nie w „nadzwyczajnej” ale „zwyczajnej” formie,  musiało doprowadzić  w końcu do wyeliminowania pierwszego-od początku niewygodnego.

Kościół jest – zarówno przed Soborem, jak i po nim – tym samym Kościołem” przekonywał przecież Benedykt.  Iluzja w jaką chcieli wierzyć prawie wszyscy prysnęła kiedy już jawnie jedni wierni stali się gorsi od drugich, a do tego liturgia tradycyjna a wraz z nią katolicka nauka, stała się zagrożeniem dla posoborowego kościoła z czym się już jego hierarchia nie kryje.

Groteską można nazwać postępowanie pseudo- tradycji , która po ataku Franciszka na tradycyjną mszę zaczęła udowadniać że nie on jest papieżem, tylko Benedykt XVI, a po tym jak ogłosił, że będzie konsekrował Rosję zaczęli uznawać go znowu za ważnie wybranego którego Matka Boża po tylu bluźnierstwach które sami udowadniali- wysłucha.  Parodia jaką odstawia ogromna część tzw. tradycjonalistów dorównuje tylko parodii odstawianej przez dwóch papieży.

Uważny czytelnik strony niewolnikmaryi.com już na pewno zauważył że kwestie techniczne i prawne posunięć ludzi wybranych na papieża nie za bardzo nas interesują. Patrzymy na tych którzy powinni być pasterzami, tylko przez pryzmat głoszonej przez nich nauki i jej zgodności z Ewangelią.

Wyznajemy tylko jedna zasadę która przedstawił jasno św. Paweł – Jeżeli ktoś głosi inną Ewangelię, choćby to był Anioł z nieba, niech będzie przeklęty!

Św. Jan nakazuje takich nawet nie pozdrawiać. To wszystko oczywiście jest zgodne ze słowami naszego Pana Jezusa Chrystusa.  „Niech mowa wasza będzie: tak- tak, nie -nie, a co nadto jest od Złego pochodzi”. Mieszać posoborowy kościół i jego heretycką, modernistyczną naukę z Kościołem katolickim i jego odwieczną niezmienną nauką, kiedy nawet laik widzi sprzeczności jest największą bezczelnością i iście szatańską metodą mącenia w sercach i umysłach.

Heretycka postawa Ratzingera której wcale się nie wypiera polega przede wszystkim na jego zaciekłym ekumenizmie. Twierdzi on że Kościół katolicki nie posiada całej prawdy, a więc zaprzecza Ewangelii. Jest to kontynuacja błędów Wojtyły i chociaż to raczej niemożliwe niektórzy twierdzą że jest większym zwolennikiem fałszywego ekumenizmu niż Wojtyła. To że ma bardziej negatywny stosunek do aborcji, czy kapłaństwa kobiet nie zmienia faktu, że promując bluźnierstwo ekumenizmu łamie pierwsze Przykazanie Boże.

Jego rezygnacja doprowadziła do tego, że papiestwo stało się pośmiewiskiem. Mamy teraz jednego papieża emeryta, dalej ubierającego się na biało i drugiego twierdzącego ze jest tylko biskupem Rzymu i praktycznie w każdej wypowiedzi zaprzeczającego Ewangelii.

Jeżeli nawet Ratzinger dostał propozycję nie do odrzucenia, że albo rezygnuje albo spotka go los Jana Pawła I, to fakt że się wystraszył i uciekł dyskwalifikuje go jak następcę Św. Piotra .

Jako ciekawostkę podam, że gangster który opisuje jak zamordowano Jana Pawła I , na zarzuty Watykanu że kłamie odpowiedział krótko: zróbcie ekshumację i sekcje zwłok, ta trucizna jeszcze jest w organizmie . Watykan oczywiście zamilkł.

Fakt faktem, że raczej nie zabrałby całkowicie tradycyjnej liturgii bo jako eksponat muzealny nie przeszkadzała mu tak bardzo, jednak nie zmienia to faktu, że jest modernistą i do tego kłamcą. Okłamał wiernych że jego rezygnacja jest związana ze złym stanem zdrowia.


Arkadiusz Niewolski

Odpowiedz