Przejdź do treści

Droga na Górę Karmel – Św. Jan od Krzyża (22)- O tym jak słowa Boże, mimo że zawsze są prawdziwe, nie zawsze się spełniają

ROZDZIAŁ XVIII.
W którym udowadnia się świadectwami z Pisma świętego, jako słowa Boże, mimo że zawsze są prawdziwe, nie zawsze pewne są w swych własnych przyczynach.

A teraz należy nam uzasadnić drugi powód, dlaczego wizje i słowa, pochodzące od Boga, mimo że zawsze prawdziwe są w sobie, nie zawsze pewne są odnośnie do nas, a to z racji przyczyn i motywów, na których się opierają.

Ponieważ niejednokrotnie Bóg mówi rzeczy oparte na stwo­rzeniu i jego działaniach, które zmienne są i zawodne, a przeto i słowa na nich oparte podobnie zmienne i za­wodne być mogą, a zwłaszcza, gdy rzecz jaka zależna jest od drugiej; gdy ta zawiedzie, zawodzi również i tamta.

Gdyby Bóg powiedział, że od dziś za rok zeszłe taką a taką plagę na to królestwo, a przyczyną i podstawą tej groźby byłaby pewna obraza, której Bóg w królestwie owym doznaje, to jeśliby ona zmieniła się lub ustała, mogłaby się nie spełnić albo zmienić kara, groźba zaś byłaby prawdziwa, jako oparta na winie aktualnej, która, jeśliby ta była dalej trwała, byłaby się spełniła. Są to groźby lub objawienia ostrzegawcze lub warunkowe. Widzimy, że tak zdarzyło się w mieście Niniwie, w którem Bóg kazał prorokowi Jonaszowi, aby w imieniu Jego przepowiadał tę groźbę: Adhuc quadraginta dies et Ninive subvertetur, — jeszcze czterdzieści dni a Niniwa będzie wywrócona (Jon. III, 4). A nie spełniło się to, albowiem ustała przyczyna groźby, którą stanowiły ich grzechy, jako że natychmiast pokutę za nie zaczęli, czego gdyby byli nie uczynili, byłaby się spełniła.

Podobnie czytamy w trzeciej Księdze Królewskiej, że kiedy król Achab zgrzeszył ciężko, Bóg karą wielką zagroził jemu i domowi jego i królestwu. Gdy jednak Achab rozdarł szaty swe z bólu i okrył ciało włosiennicą i pościł i spał w norze i chodził smutny i upokorzony, przez tego samego proroka przesłał mu niezwłocznie te słowa: Quia igitur humiliatus esi mei causa, non inducam malum in diebus eius, sed in diebus filii eius, — ponieważ tedy upokorzył się dla mnie, nie przywiodę złego za dni jego, ale za dni syna (3 Król. XXI, 19 i nast.). Widzimy więc, że kiedy Achab odmienił ducha i serce swoje, odmienił i Bóg swój wyrok. Stąd dla naszego przedmiotu wyciągnąć możemy wniosek, że chociaż Bóg objawi lub powie duszy z całą pewnością jakąś rzecz dobrą czy złą, dotyczącą jej samej czy innej, odmienić się to może poniekąd albo i nie spełnić zgoła, według odmiany, która zajdzie w tej duszy, albo w przyczynie, na której Bóg się opierał, a przeto nie tak się spełnić, jak się spodziewała i to bez jej wiedzy, bo najczęściej wie to jeden Bóg.  Bo wiele rzeczy zwykł Bóg mówić i podawać i obiecywać, nie iżby się je równocześnie zrozumieć miało czy ogarnąć, lecz aby zrozumiane zostały później, gdy przyjdzie światło do tego potrzebne, czy też gdy będzie osiągnięty ich skutek.

Tak to uczynił z uczniami Swymi, którym powiadał wiele przypowieści i wyroków a nie poznali znaczenia ich aż do czasu, w którym głosić je mieli innym, to jest, gdy zstąpił na nich Duch Święty, o którym powiedział im był Chrystus Pan nasz, że im wyjaśni wszystko, cokolwiek powiedział im w życiu Swoim. A św. Jan, mówiąc o wjeździe Chry­stusa do Jeruzalem, powiada: Haec non cognoverunt discipuli ejus primum: sed quando glorificałus est Jesus, lunc recordati sunt, quia haec erant scripła de eo, — tego nie rozumieli zrazu uczniowie Jego, ale gdy był uwielbion Jezus, wtedy wspomnieli, iż to było o Nim napisano i to Mu uczy­nili (Jan XII, 16).

A przeto wiele rzeczy Bożych bardzo nie­zwykłych przejść może przez duszę, których ani ona ani ten, co nią kieruje, nie rozumieją do czasu właściwego. W pierwszej Księdze Królewskiej czytamy także, że Bóg zagniewany na kapłana Helego za grzechy, których ten w synach swoich nie karał, między innemi przesłał mu przez Samuela następujące słowa: Loquens locutus sum, ut domus tua, et domus patris tui ministraret in conspectu meo usque in sempiternum. Nunc autem dicit Dominus: absit hoc a me: sed quicumque glorificaverit me, glorificabo eum, — mówiąc rzekłem, żeby dom twój i dom ojca twego służył przed oczyma moimi na wieki. Ale teraz mówi Pan: Niech to da­leko będzie ode mnie, ale ktokolwiek mię wielbić będzie, wielbić go będę (1 Król. II, 30). Ponieważ zaś owa służba kapłańska polegała na oddawaniu Bogu czci i chwały, w którym to celu Bóg przyobiecał ją ojcu jego na wieki, jeżeliby w niej nie ustawał, z ustaniem u Helego żarliwości o cześć Bożą, bo jak Sam się skarży bardziej czcił synów swoich niźli Jego, zakrywając grzechy ich, ażeby ich nie zawstydzać, ustała również i obietnica, która dana była na zawsze, gdyby na zawsze była w nich trwała żarliwość i dobra służba.

Przeto nie można wyobrażać sobie, iż dla­tego, że słowa i objawienia Boże prawdziwe są same w sobie, muszą spełnić się niezawodnie, szczególnie, jeżeli z rozkazu Boga uzależnione są od przyczyn ludzkich, które, jakośmy powiedzieli, mogą się zmieniać czy odmieniać czy przeinaczać.
O ile zaś one zawisłe są od tych przyczyn, Bóg to wie, a nie zawsze objawia, tylko powiada słowo, czy też daje objawienie, warunkowość zaś pomija czasem milczeniem, jak to uczynił z mieszkańcami Niniwy, którym nieodwołalnie zapowiedział, że będą zniszczeni po upływie dni czterdziestu (Jon. III, 4). Kiedy indziej natomiast wyjaśnia to, jak Roboamowi, mówiąc: „Jeżeli będziesz strzegł przykazań moich, jako czynił Dawid sługa mój, będę z tobą i zbuduję tobie dom wierny, jakom zbudował Da­widowi (3 Król. XI, 38). Lecz czyli wyjaśnia czy nie, nie można być pewnym zrozumienia, albowiem nie podobna pojąć ukrytych prawd Bożych, zawartych w słowach Jego, równie jak różnorodności ich znaczenia. On ponad niebio­sami przemawia według dróg wieczności, my zaś ciemni na ziemi pojmujemy jedynie drogi ciała i czasu.

Dlatego to ro­zumiem słowa Mędrca: Deus enim in coelo, et tu super terram: idcirco sint pauci sermones tui, — Bóg bowiem na niebie, a ty na ziemi, przeto niech będzie słów twoich mało (Ekklez. V, 1). A może powiecie mi: jeśli więc nie mamy ich rozumieć ani w nie wchodzić, po cóż Bóg nam tych rzeczy udziela? Powiedziałem już, że słowo każde będzie zrozu­miane w czasie właściwym, na rozkaz Tego, który je wypowiedział, a zrozumie je ten, komu Bóg zrozumienie dać zechce i ujrzy się, że tak było potrzeba, bo Bóg nie czyni niczego bez powodu i słuszności. Dlatego wierzyć należy, że nie można zrozumieć ani ogarnąć znaczenia słów i dzieł Bożych, ani też ograniczać się do ich pozorów bez narażania się na wielkie pomyłki i zawstydzenie.

Aż nadto zaznali tego Prorocy, przez których przechodziło słowo Boże, albowiem udręczeniem niezmiernym było dla nich prorokowanie ludowi, bo (jakeśmy powiedzieli) wiele z tego, co mówili, nie speł­niało się według litery i było przyczyną częstych naśmiewań się i drwin z Proroków tak, że Jeremjasz powiada: Byłem naśmiewiskiem cały dzień, wszyscy się ze mnie natrząsają. I dawno mówię, krzycząc złość, a ogłaszam spustoszenie: i stała mi się mowa Pańska urąganiem i naśmiewiskiem cały dzień. I rzekłem: nie będę Go wspominał, ani będę więcej mówił imieniem Jego (Jer.XX, 7, 8, 9). Co chociaż święty Prorok wyrażał ze zniechęceniem człowieka słabego, który niezdolny jest znieść dróg i tajemnic Bożych, wyraźnie daje do zrozumienia różnicę między spełnianiem się słów Bożych a pospolitym znaczeniem ich brzmienia; bo oto świętych Proroków uważano za uwodzicieli, a tyle skut­kiem proroctw cierpieli, że ten sam Jeremjasz powiada na innym miejscu: Formido et laqueus facta est nobis vaticinatio, et contritio, — strachem i sidłem stało się nam pro­roctwo i skruszeniem (Treny III, 47).

Wszakże przyczyną ucieczki Jonasza, gdy Bóg posyłał go na przepowiadanie spu­stoszenia Niniwie była właśnie świadomość tego, różnego od ludzkich znaczenia słów Bożych i ich przyczyn. Dlatego, iżby nie śmiano się z niego na widok, że proroctwo jego się nie spełnia, uciekał przed tym, a potem przez dni czter­dzieści wyczekiwał za murami miasta, by ujrzeć, czyli się spełnia, a kiedy się nie spełniało, utrapiony strapieniem wielkim rzekł do Boga: Obsecro, Domine, nunquid non hoc est verbum meum, cum adhuc essem in terra mea? propter hoc praeoccupavi ut fugerem in Tharsis, — proszę, Panie, czyliż nie to jest słowo moje, gdym jeszcze był w ziemi mojej? dlatego uprzedziłem, abym uciekł do Tharsis (Jon. IV, 2). I rozgniewał się święty i prosił Boga, iżby go życia pozbawił. Czemuż my tedy mamy się dziwić, że pewne rzeczy, które Bóg powiada i odsłania duszom, nie spełniają się tak, jak one to pojmują? Bo przypuśćmy, że Bóg upewni duszę, albo przedstawi jej taką a taką rzecz dobrą lub złą dla niej, czy też dla innej, jeśli się to opiera na pewnym działaniu czy usłudze czy obrazie, jakiej od tej czy też od innej duszy Bóg doznaje, tak, że przepowiednia uzależniona jest od trwania przyczyny, spełnienie się jej nie jest pewne, bo też niepewne i trwanie. Dlatego nie należy polegać na własnym jej rozumieniu, a tylko jedynie na Wierze.

 

Droga na Górę Karmel – Św. Jan od Krzyża (21)- Dlaczego mimo że wizje i słowa, pochodzące od Boga, prawdziwe są, mylić się możemy odnośnie do nich.


Św. Jan od Krzyża- Wnijście na Górę Karmelu. We Lwowie. Nakładem i drukiem Towarzystwa „Bibljoteka Religijna” im. X. Arcybiskupa Bilczewskiego 1927.

Tagi:

Odpowiedz