Przejdź do treści

Kogo szukacie? Ubogiej stajenki czy…?

Kog idziecie oglądać ? Kogo szukacie w kościołach na Boże Narodzenie?

Dzieciątka Jezus? Chcecie znaleźć Dzieciątko czy zobaczyć ładną szopkę?

Zastanówcie się kogo szukacie. Czy nie powinniście najpierw odnaleźć Boga we własnym sercu i duszy a potem dopiero patrzeć na ładne obrazki?

Odnajdźcie Boga tam gdzie On jest, bo to że staniecie albo klękniecie (co rzadko już spotykane) przed żłobkiem w oczach Boga nie ma żadnego znaczenia. Bogu się to podoba tylko wtedy jeśli Go macie w sercu. Jeśli Go naprawdę znacie. Jeśli wasza dusza jest skałą na której budujecie swoją wiarę.

Kogo widzicie w tym żłobku? Czy widzicie maleńkiego ukochanego Zbawiciela czy własne „ja”?

Czy idziecie zgrzeszyć bo tam idziecie dla oczu ludzkich? Bo wypada „zaliczyć” świąteczną mszę.

Kogo szukasz zastanów się, bo mało już czasu na szukanie. Matka Boża szukała Syna 3 dni. A wam ile to zajmie? nie szukacie wcale tylko idziecie , bo taka tradycja i myślicie nie wiadomo o czym, a patrząc na te szatańskie wybryki na mszy -uczcie nie można myśleć o Bogu; albo posłuchacie jakiegoś obłudnego kazania nie wiadomo o czym, albo jeszcze gorzej bo bluźnierczego o fałszywym miłosierdziu i myślicie że odnaleźliście Boga?

Jesteście lepsi od Matki Najświętszej?

Szukaliście Go tak choć te trzy dni? Czy uważacie że nie musicie bo wasze własne „ja” odfrunęło już do nieba i uważacie jak faryzeusze że pozory i obrzędy wystarczą?

Im wyżej odlecicie z własnym ego tym upadek będzie straszniejszy.

Zastanów się kogo szukacie. Bo On się urodził maleńki, bezbronny i ubogi, a wy chcecie coraz więcej i więcej.

Mówicie że wyciągacie rękę do Boga a bierzecie wszystko od szatana który mówi co chcecie słyszeć.

Kogo szukasz, zastanów się póki jest czas.

Narodził się Zbawiciel w prostocie i pokorze. W mądrościach i bogactwach tego świata Go nie odnajdziesz. Można być mądrym tylko z Bogiem. On ci oświetla Prawdę.

Zastanów się czy nie szukasz złota głupców, garści nic nie wartych świecidełek powieszonych na choince. Radujesz się i świat się raduje z tobą lecz niemożliwe jest żeby świat który znienawidził Pana kochał sługę. A więc może stałeś się głupcem głuchym , ślepym i tańczysz chocholi taniec ze światem i ubogiej stajenki nigdy nie znalazłeś.

Kogo szukasz ?

Świat morduje dzieci nienarodzone ciągle, ponieważ chcą Go znaleźć i zabić tak jak Herod. A ty chcesz Go ukryć w czystości swojego serca, czy grzechem zdradzić, tak jak Judasz ?


Arkadiusz Niewolski

1 komentarz do “Kogo szukacie? Ubogiej stajenki czy…?”

  1. Rzeczywiście niewiele znaczy porozczulać się nad Dzieciątkiem przy śpiewaniu kolęd jeśli nic z tego nie wynika..
    Adam Mickiewicz napisał: „Wierzysz, że się Bóg zrodził w betlejemskim żłobie, lecz biada ci, jeżeli nie zrodził się w tobie.” a ten tekst pokazuje straszną rzeczywistość. Nikogo nie interesuje że trzeba przede wszystkim Go w sobie pielęgnować tzn żyć Jego słowami i Go kochać a nie odrzucić zadowalając się pozorami.

Odpowiedz