Przejdź do treści

O NAŚLADOWANIU CHRYSTUSA – Łaskę nabożeństwa nabywamy przez pokorę i wyrzeczenie się samego siebie

Łaskę nabożeństwa nabywamy przez pokorę i wyrzeczenie się samego siebie.

 

1. Głos Chrystusa: O łaskę nabo­żeństwa powinieneś bezustannie się starać, gorąco o nią prosić, cierpli­wie i z ufnością jej oczekiwać, z wdzięcznością ją przyjmować, pokor­nie ją zachowywać, pilnie jej uży­wać, a Bogu zostawić czas i sposób w którym nawiedzić cię raczy.
Gdy mało nabożeństwa czujesz w sobie, albo też wcale go nie czujesz, wtedy szczególnie należy się upoka­rzać, nie upadać jednak zbytnio na duchu, ani nad miarę się smucić.
Bóg daje częstokroć w jednej krótkiej chwili to, czego przez czas długi odmawiał; niekiedy na końcu modlitwy daje to, z czem na po­czątku zwlekał.

 

2. Gdyby łaskę dawano nam zawsze prędko i według życzenia naszego, człowiek ułomny nie odnosiłby z te­go należytej korzyści. Dlatego z dobrą nadzieją i pokorną cierpliwością wyczekiwaj łaski na­bożeństwa. Sobie zaś i grzechom swoim przypisuj winę, jeśli tej łaski nie otrzymujesz, albo niespodzianie ją tracisz.
Niekiedy mała rzecz wzbrania przystępu łasce, albo ją oddala; jeśli w ogóle małem, a nie raczej wielkiem, nazwać się godzi to, co po­zbawia tak wielkiego dobra. A jeśli tę małą, czy wielką prze­szkodę usuniesz i zupełnie przezwyciężysz, tedy stanie się to, o coś prosił.

 

3. Skoro bowiem calem sercem od­dasz się Bogu i ani tego, ani owego dla dogodzenia zachciankom i woli twojej szukać nie będziesz, lecz zu­pełnie poruczysz się Bogu, wnet zje­dnoczysz się z Bogiem i uczujesz po­kój serca; ponieważ nic ci tak do­brze odpowiadać i tak podobać się nie będzie, jak upodobanie woli Bo­żej.

Ktokolwiek więc prostem sercem myśl swoją wzniesie ku Bogu, a po­zbędzie się wszelkiego nieumiarkowanego przywiązania lub wstrętu do stworzeń, ten będzie najsposobniej­szy do przyjęcia łaski i godny daru nabożeństwa.
Albowiem Pan tam zlewa błogo­sławieństwa swoje, gdzie próżne widzi naczynia.
A im zupełniej kto wyrzeka się rzeczy poziomych, im bardziej przez pogardę samego siebie umiera sam sobie, tem prędzej go łaska nawie­dza, tem się obficiej mu udziela, tem wyżej unosi swobodne jego serce.

 

4. Tedy oglądać i opływać będzie; zadziwi i rozszerzy się serce jego (Izaj. 60. 5) w nim, bo z nim jest ręka Pańska, a on się zupełnie i na wieki oddał w ręce Boże.
Oto tak będzie błogosławiony czło­wiek, który szuka Boga całem ser­cem swojem i który nie wziął na marność duszy swojej (Psalm 23. 4).
Ten, przyjmując Najśw. Eucharystję, zasługuje na wielką łaskę zje­dnoczenia się z Bogiem, bo nie pa­trzy na własną pociechę i uczucie nabożeństwa, lecz nad wszelkie nabożeństwo i pociechę szuka czci i chwały Bożej.

 

 


Tomasz a Kempis – O NAŚLADOWANIU CHRYSTUSA. KSIĄG CZTERY. Kraków 1922 r. Wydawnictwo Księży Jezuitów

Odpowiedz