Przejdź do treści

Kłamstwa o przyjmowaniu Komunii Św. do rąk w starożytności

Najczęstszym argumentem propagatorów Komunii na rękę jest rzekomy fakt że było to powszechnie praktykowane w historii Kościoła a potem stopniowo wyparte przez Komunię do ust. Jednak konkretnych dowodów, czy cytatów udowadniających tą tezę próżno szukać. Zwykle wszyscy podpierają się dwoma argumentami. Jednym z nich jest rzekoma pewność że Jezus Chrystus podawał Apostołom Komunię do rąk.

1. Ostatnia Wieczerza

Jest to tylko przypuszczenie nie poparte żadnym  dowodem. Trzeba mieć świadomość że na Bliskim Wschodzie za czasów Jezusa Chrystusa był praktykowany zwyczaj (do dziś zachowany) wykonywania pewnego gestu gościnności – symbolicznie karmi się gościa lub domownika własnymi rękoma, umieszczając kawałek potrawy w jego ustach. W Ewangelii mamy potwierdzenie tej formy. Czytamy że Jezus umoczył kawałek chleba w winie i podał go Judaszowi. (Jan 13.26) Wnioski że podał go do ręki, to wyłącznie dzisiejsze yobrażenia. Czy Jezus który podporządkowywał się żydowskim zwyczajom postąpił niezgodnie z własną kulturą?

Sam fakt mokrego chleba już wydaje się zaprzeczać, że podał go do rąk. Z praktycznego punktu widzenia jest to po prostu niechlujstwem. Przekładanie z ręki do ręki naraża na niebezpieczeństwo że cząstka odpadnie na ziemię, spadnie kropla wina itd. Można więc powiedzieć, że to byłby dziwny gest wykonany przez Pana Jezusa.

Jeśli nawet założyć że Jezus Chrystus starym zwyczajem nie podał pokarmu zgromadzonym apostołom, to nie można tego rozumieć jako wskazówkę do Komunii do rąk. Należy pamiętać że Apostołowie byli wybranymi przez Jezusa kapłanami. To powinno zamknąć usta wszelkim obrońcom  teorii że można tak robić każdemu z nas.

Jednak jest jeszcze inne świadectwo Ewangelii

Bierzcie i jedzcie, to jest ciało moje” (Mt 26, 26) z tego fragmentu zwolennicy „starożytnych form” próbują wnioskować że „branie” nie oznacza „przyjmowanie”. Jednak słowo „brać” może być rozumiane nie tylko dosłownie ale ma też drugie znaczenie – w sensie „przyjmować” i „otrzymywać”. To drugie z teologicznego punktu widzenia jest tu bardziej właściwe. Brać w sensie rozporządzać Ciałem Chrystusa wydaje się mało prawdopodobne. Ewangelista Łukasz pisze że Pan Jezus podawał, a nie że Apostołowie brali. „Następnie wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie połamał go i podał mówiąc: «To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę!»” (Łk 22,19) Wniosek że podawał do rąk, jak już wspomniano wyżej, nie jest uprawniony.

2. Tradycja pierwszych wieków Kościoła.

Przez całe tysiąclecie bo do ok. X wieku jak twierdzą niektórzy, rzekomo praktykowano powszechnie udzielanie Komunii do rąk. Jak było naprawdę?

a) Św. Cyryl

Na początek warto powiedzieć o Św. Cyrylu Jerozolimskim, który  jest jedynym znanym świętym o którym można powiedzieć że opowiada się za Komunią na rękę. Wszelkie określenia mówiące o wielu dowodach są manipulacją. Jest to jedyny przykład podobnej wypowiedzi.

Zwolennicy powołują się tu na tekst katechezy przypisywany św. Cyrylowi Jerozolimskiemu (313-386), w którym radzi m.in by wierni  „uczynili ze swych rąk tron dla przyjęcia Króla„. (Katecheza 23, Mistagoniczna piąta)

Ale ta sama katecheza zawiera też te słowa:

Uświęć też ostrożnie oczy swoje przez zetknięcie ich ze świętym Ciałem, bacząc, byś zeń nic nie uronił. To bowiem, co by spadło na ziemię, byłoby utratą jakby części twych członków. Bo czyż nie niósłbyś złotych ziarenek z największą uwagą, by ci żadne nie zginęło i byś nie poniósł szkody? Tym bardziej zatem winieneś uważać, żebyś nawet okruszyny nie zgubił z tego, co jest o wiele droższe od złota i innych szlachetnych kamieni.(…)

A kiedy już spożyłeś Ciało Chrystusowe, przystąp do kielicha Krwi. (…) Kiedy twe wargi są jeszcze wilgotne, dotknij ich rękami i uświęć nimi oczy, czoło i inne zmysły.

Ten właśnie fragment budził u uczonych wiele zastrzeżeń. Opis brzmi conajmniej dziwnie.  Dotykanie rękoma ust na których jest konsekrowane wino, czyli  Krew Pańska, a więc moczenie w Niej palców jest sprzeczne z nauką Kościoła o szacunku wobec najdrobniejszych fragmentów Ciała Chrystusa, o czym zresztą sam św. Cyryl też przypomina w cytowanym fragmencie.  Wygląda to jakby przeczył sam sobie.

Dotykamy oczu i czoła palcami na których jest Krew Pańska i co dalej? Myjemy je w rzece, czy wycieramy w ubranie Krew Chrystusa? A może dotykamy później różnych przedmiotów? O tym już w tekście nie ma wzmianki.

Wszystko to brzmi zbyt podejrzanie, a zbędna praktyka dotykania Krwi Pańskiej (jakby samo spożycie było niewystarczające), nasuwa raczej skojarzenie z zabobonem. Dlatego niektórzy badacze uważają że najprawdopodobniej autorem tych słów jest nie św. Cyryl ale jego następca, czyli biskup Jan II, do którego poglądów i nauk zastrzeżenia wyrażali w swoich listach św. Epifaniusz, św Hieronim i św. Augustyn.

Można uznać, że ten argument świadczący na korzyść Komunii do rąk jest na tyle wątpliwy, że nie powinno się go rozpowszechniać. Jednak nie ma innych, więc wszyscy entuzjaści uporczywie trzymają się tego.

Jest jeszcze inny argument świadczący o nieporozumieniu. Jeśli nawet założymy ze św. Cyryl jest autorem tej katechezy, to jest w jakimś stopniu usprawiedliwiającym faktem że nauczał dzikich barbarzyńców. Ich zachowanie było uważane za prymitywne nawet w tamtych czasach. Byli postrachem rzymian, nie umieli jeść żeby czegoś nie upuścić.  Św. Cyryl mógł się więc słusznie obawiać profanacji Najśw. Sakramentu i nauczał ich tak, aby dla dzikich ludzi było to najbardziej praktyczne i zrozumiałe.

I tutaj trzeba wyjaśnić na czym polegała ta, z pewnością jednak nie powszechna „starożytna forma” . Kładziono  prawą rękę na lewą, w formie krzyża a kapłan kładł hostię na prawą rękę, wierny pochylając się  językiem spożywał Ciało Chrystusa, dokładnie wylizując ręce aby nie pominąć najmniejszej drobinki. Był to sposób niehigieniczny, i mimo wszystko niewłaściwy, dlatego został zastąpiony  przez podawanie Komunii prosto do ust przyjmującego. Jak widać nie miało to też nic wspólnego z forsowaną teraz praktyką brania hostii w palce, co stwarza o wiele większe niebezpieczeństwo że drobinki Ciała Pańskiego spadną na ziemię albo przykleją się do rąk.

Zdumiewające jest też że w dzisiejszych tak ucywilizowanych czasach preferuje się metody dla barbarzyńców. Ale może nie dziwne…

b) Wypowiedzi świętych i ludzi Kościoła

Z drugiej strony mamy wiarygodnych świadków, w tym czterech papieży, udowadniających że Komunia do ust od I wieku była przyjętym powszechnie zwyczajem.

  • Święty Sykstus I, Papież (115-125) „Zakazuje się wiernym nawet dotykania świętych naczyń lub przyjmowania ich na ręce . Papież zabronił świeckim dotykania świętych naczyń a więc tym bardziej zakazywał Komunii na rękę: Święte postacie nie mogą być dotykane przez innych, którzy nie są poświęceni Panu.  (Mansi 1, 653.)
  • Św. Eustachy, Papież (275-283) zabrania świeckim brać Świętą Hostię do ręki. W „Adhortacji do kapłanów” stwierdza, że ​​„ nie ma mowy, że ​​ktoś świecki zaniesie Komunię choremu” co jednoznacznie świadczy że należy to tylko do osób konsekrowanych. (Patrología Latina 5, 163-168)
  • Św. Bazyli (330-379) żył tym samym czasie co św. Cyryl.  Pisze on że „Gdy zaś w czasie prześladowania jest ktoś zmuszony z braku kapłana lub diakona wziąć Komunię własną ręką, to nie jest to grzechem. (List 93) Wyraźnie stwierdza, że ​​Komunia na rękę dopuszczalna jest tylko w czasie prześladowań lub, jak to było w przypadku mnichów na pustyni, gdy nie było kapłana.  Jedyny logiczny wniosek jaki można wyciągnąć to, że w innym wypadku było to grzechem!
  • Synod w Saragossie (380) Ekskomunikuj każdego, kto odważy się przyjąć Komunię Świętą do ręki”. Potwierdzono to później na Synodzie w Toledo.
  • Święty Leon I (Wielki) Papież (440-461) Stanowczo bronimy i wymagamy od wierzących posłuszeństwa w praktyce udzielania Komunii Świętej na język wierzącego”. „Najświętszy Sakrament przyjmuje się na język” (Kazanie 5) (Patrología Latina, 54, 1385)
  • Św. Grzegorz Wielki (Papież, 590-604): W Dialogach (Księga III, rozdz. 3) opisuje cud którego papież Agapit dokonał po umieszczeniu Ciała Chrystusa w ustach wiernego. 
  • Synod w Rouén : (650) Potępiamy komunię na rękę, aby położyć kres nadużyciom wynikającym z tej praktyki oraz jako zabezpieczenie przed świętokradztwem”„Nie wkładajcie Eucharystii w ręce żadnego świeckiego, ale tylko w ich usta”. (Mansi X, 1199-1200)

3. Stanowisko Kościoła

Na VI Soborze Powszechnym w Konstantynopolu (680-681) wiernym zabrania się przyjmowania Komunii do rąk, a tym, którzy to uczynią grozi ekskomunika.

Natomiast I Sobór Trydencki (1545-1563) podtrzymuje zakazy o charakterze dogmatycznym i stwierdza:

Kościół Boży w czasie Komunii sakramentalnej zawsze miał w zwyczaju, że świeccy przyjmowali komunię z rąk kapłanów (…) zwyczaj, który dla rozumu i sprawiedliwości należy utrzymać, ponieważ pochodzi z Tradycji apostolskiej.FAKT ŻE TYLKO KAPŁAN UDZIELA KOMUNII ŚWIĘTEJ RĘKAMI KONSEKROWANYMI, JEST TRADYCJĄ APOSTOLSKĄ” (11 de octubre de 1551, (ses. XIII, c.8).

Wszystkie te wypowiedzi jednoznacznie potwierdzają że od początku szacunek i cześć do Najświętszego Sakramentu nakazywał dbałość o  najmniejszą Jego cząstkę. Cytaty świadczą że pasterze Kościoła upominali wiernych, można powiedzieć „na bieżąco”. Wszystkie inne praktyki jeśli miały miejsce traktowali jako odstępstwo i nadużycie, które należało wykorzenić, ponieważ uważano je za sprzeczne z przekazem Apostołów. Twierdzenie że do X wieku Komunia do rąk była powszechną praktyką jest najzwyklejszym oszustwem. Można jedynie stwierdzić że dozwolono na to (aby nie pozbawić Sakramentu) w czasie prześladowań kiedy zdemaskowanie wiernego było równoznaczne ze śmiercią poprzedzoną najczęściej torturami.

Co w tym wszystkim zasługuje na szczególną uwagę, to fakt że do zakazanej przez Kościół praktyki nawoływać zaczęli protestanci, negując przy tym prawdę o realnej obecności Jezusa Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. Jeśli ktoś nie ma świadomości że w dalszym ciągu chodzi o to samo – o podważenie prawd wiary katolickiej to powinien przejrzeć na oczy a nie zachowywać się jak naiwne dziecko które przyjmuje wszystko za tzw. „dobrą monetę”. Jakie są owoce Komunii św do rąk na tzw. zachodzie chyba nie trzeba tłumaczyć. Wiara prawie zanikła.

Propagowanie rzekomo „starożytnej formy” po pierwsze nie jest właściwe, bo od początku ta forma jeśli istniała to była marginesem, który zwalczano jako błąd, wypaczenie lub nieznajomość nauki Apostołów. Po drugie pod płaszczykiem starożytnej, w domyśle „lepszej” formy stosuje się zupełnie inne praktyki, czyli branie Komunii w palce i zupełne niedbalstwo o odkruszające się cząsteczki Ciała Pańskiego. Po trzecie biorąc pod uwagę lekceważenie, beztroskę i brak wiary modernistycznych kapłanów zachodzi jeszcze niebezpieczeństwo (potwierdzone wieloma przypadkami, min. nagrań internetowych) że Ciało Chrystusa jest i będzie wynoszone z kościołów w różnych celach, m.in w celu sprzedaży satanistom lub do innych profanacji, czego katolik musi mieć świadomość.

Czy katolika jeszcze to obchodzi? Czy wiara w żywą obecność Jezusa w Komunii św. pozostanie już tylko domeną satanistów?  Zdaje się to na naszych oczach rozstrzygać….

Agnieszka Szaroleta


Dla pogłębienia wiedzy o kłamstwach propagujących Komunię Św. do rąk polecamy blog ks. dr. Dariusza Olewińskiego: Teolog katolicki odpowiada. 

6 komentarzy do “Kłamstwa o przyjmowaniu Komunii Św. do rąk w starożytności”

  1. Niech pierwsze Ci którzy reprezentują kościół i posiadają jego autorytet oczyszczą go z masonów i innych wspierających różne lobby jak homoseksualne. Jasne jest że nie można też być pedofilem lub kryć pedofila i służyć kościołowi. Dlatego sposób przyjmowania komunii świętej jest w tym świetle sprawą drugorzędną , ale nie można go pominąć ponieważ to również dzieli na tych , którzy uważają się za bardziej prawych i pobożnych ponieważ oni przyjmują na klęcząco i do ust a pozostała i znaczna większość stosuje się do zaleceń Konferencji Episkopatu Polski i swoich hierarchów , proboszczów i kapłanów. Niestety nasuwa ni się przykre skojarzenie bo jak zwolennicy lgbt choć jest ich mniejszość chcą narzucać większości swoje zachowania nazywając większość homofobami tak podobna sytuacja zaczyna się w kościele gdzie znaczna mniejszość oskarża większość o profanacje. I jedni i drudzy należymy do tego samego kościoła a Ci którzy podważają władzę i autorytet kościoła dążą w imię swoich przekonań do rozbicia jedności i podważania autorytetu i świętości kościoła. Niestety kościół sam sobie jest winien dlatego pierwsze musi się oczyścić i stać się przykładem dla nie tylko dla wiernych bo dopóki kapłani nie żyją ewangelią ich słowa są jak puste czeki bez pokrycia.

    1. Pan nie widzi że to co mówi jest nielogiczne? Najpierw twierdzi Pan że Kościół traci autorytet przez masonów itd a potem mówi o podważaniu autorytetu Kościoła bo ktoś zwraca uwagę że kapłani/hierarchowie głoszą fałszywe (masońskie) nauki .
      Po drugie, to póki co Komunia do ust jak dotąd była w większości kościołów praktyką powszechną a na pewno nie zabronioną, więc porównanie chybione. Jeśli już ktoś jest w mniejszości i próbuje coś narzucić to właśnie ci którzy propagują Komunię do rąk czy wręcz do niej zmuszają. Jest to logiczny skutek tego że moderniści rządzą Kościołem, więc albo ktoś będzie mówił że hierarchowie błądzą i ostrzegał wiernych albo wszyscy pójdą za wilkami – fałszywymi pasterzami.
      Po trzecie to Kościół to nie jest sama hierarchia tylko wierni. Wierni mają słuchać bardziej Boga niż ludzi i trzymać się tradycyjnej niezmiennej nauki KK a  jeśli  nie będą jej znali to nie są już w Kościele założonym przez Chrystusa tylko w jakiejś modernistycznej hybrydzie  To jest chyba jasne ze nie może być dwóch Kościołów z wykluczającymi się naukami. Twierdzenie więc że ktoś kto pokazuje gdzie jest błąd i fałsz dzieli Kościół i podważa jego autorytet  jest nieprawdziwe. A wierni którzy czekają że ten modernistyczny Kościół( czy raczej hierarchia) sam się oczyści i poda im wszystko na tacy,  wbrew temu co sądzą są ciągle odpowiedzialni za swoje sumienia. Katolik ma używać rozumu i szukać prawdziwej nauki KK, a nie słuchać tych których wie że błądzą i nie głoszą prawdziwej Ewangelii. Same diagnozy nawet słuszne, (a Pana jest niestety niesłuszna) nic nie zmienią.
      A na koniec, to mam nadzieję że nie postrzega Pan wszystkich którzy walczą o Komunię Św. do ust za buntowników i fałszywców ale za postępujących zgodnie z sumieniem i wiarą…

  2. w święto Bożego Ciała, Papież Benedykt XVI powiedział 30 000 ludzi na Placu św. Piotra, aby „często żywili się Ciałem i Krwią Chrystusa, naszym duchowym pokarmem” ( Zenit , 14 czerwca 2006). Kanon VIII Soboru Trydenckiego mówi o Najświętszym Sakramencie Eucharystii: „Jeśli ktoś mówi, że Chrystus oddany w Eucharystii jest spożywany tylko duchowo, a nie także sakramentalnie i rzeczywiście, niech będzie wyklęty”.

  3. Niestety, przepisała Pani, sporządzony przez kogoś kiedyś stek kłamstw na temat stanowiska wczesnego Kościoła na temat przyjmowania Komunii Świętej na rękę. Nie wątpię, że czyni to Pani w dobrej wierze, ale niech Pani sama sprawdzi, że to zwykłe łgarstwa.
    Przykładowo:
    Święty SYKSTUS
    ==============
    Nie na temat, poza tym w tej chwili nawet na tridentinie naczynia liturgiczne mogą byc dotykane przez ministranta, a nawet kościelnego
    Św.EUSTACHY
    ============
    Myli się Pani. Zabraniał tylko by wierni sami brali z ołarza Hostię, a nie podawania im do ręki.
    Nie ma to nic wspólnego z zakazem przyjmowania Komunii Świętej na rękę; w tym samym tekście czytamy:
    „Chociaż każdy wierny zawsze ma prawo według swego uznania przyjąć Komunię świętą do ust, jeśli ktoś chce ją przyjąć na rękę, w regionach, gdzie Konferencja Biskupów, za zgodą Stolicy Apostolskiej, na to zezwala, należy mu podać konsekrowaną Hostię” (punkt 92)
    „(…) nie wolno odmawiać Komunii świętej nikomu z wiernych, tylko dlatego, że na przykład chce ją przyjąć na klęcząco lub na stojąco” (punkt 91)
    Święty BAZYLI
    =============
    Propaguje Pani KŁAMSTWO, bowiem fragment mówi o czymś zupełnie innym:
    „Nie trzeba nawet podkreślać, że w czasach prześladowań, gdy nie ma księdza czy duchownego, gdy ktoś może być zmuszony do podjęcia Komunii własną ręką, nie popełnia poważnego wykroczenia, dopóki prawo zwyczajowe sankcjonuje taką praktykę wynikającą z okoliczności.
    Wszyscy eremici na pustyni, gdzie nie ma księdza, biorą Komunię sami, trzymając Komunię w domu. I w Aleksandrii, i Egipcie, w większości przypadków, każdy ze świeckich trzyma Komunię we własnym domu i przyjmuje ją, kiedy ma ochotę” (List 93)xiv.
    Dalej święty Bazyli stwierdza wręcz:
    „W Aleksandrii i w Egipcie ma w swoim domu Komunię każdy, nawet po największej części również i świeccy, i udziela jej sobie, kiedy chce.
    Skoro więc kapłan raz spełnił ofiarę i rozdał, wówczas ten, co otrzymał ją całą i codziennie z niej bierze, powinien być przekonany, że uczestniczy i bierze prawowicie od tego, który mu jej udzielił” (List 93)
    SYNOD W SARRAGOSIE
    ===================
    Propaguje Pani KŁAMSTWO – muszę przyznać, że manipulacja zawarta w powyższym stwierdzeniu zapiera dech (zakładam, że większość osób,
    które przytacza ten „argument”, nigdy nie czytała ustaleń Synodu w Saragossie, a jedynie przepisała ten „argument” od kogoś innego, co ich nieco usprawiedliwia).
    Pretekstem był kanon 3 Synodu w Saragossie, który brzmiał:
    „Kto przyjmuje w Kościele Eucharystię, ale jej nie spożywa, ma być wyłączony. Również odczytano: Jeśli komu udowodniono, że przyjął łaskę Eucharystii, ale nie spożył jej w kościele, ma być na zawsze wyłączony”
    Potwierdził to SYNOD W TOLEDO (400) w kanonie 14:
    „W sprawie tego, kto przyjąłby Eucharystię i jej nie spożył, niech zostanie wypędzony jako świętokradca. Jeśliby ktoś nie spożył przyjętej od kapłana Eucharystii, niech będzie uważany za świętokradcę. ”
    Jak widać, mowa jest o czymś zupełnie innym: chodzi o to, że Komunię Świętą należy spożyć od razu po otrzymaniu jej na Mszy Świętej, a nie zabierać do domu. Nie tylko nie ma tu „wykluczania każdego,
    kto odważyłby się przyjmować Komunię Świętą do ręki”, ale tekst pozwala przypuszczać, że rozdawano ją do ręki (bo wówczas możliwe jest jej wyniesienie)
    ŚWIĘTY LEON WIELKI (I)
    ======================
    Kolejne KŁAMSTWO. Mało kto się doszuka, że autor nawiązuje do Mowy 91 (szóstą z cyklu „Na post wrześniowy”).
    Czy tekst ma cokolwiek wspólnego ze sposobem podawania Komunii Świętej? Proszę zobaczyć samemu:
    „Skoro więc Jezus to powiada: „Jeśli nie będziecie jedli ciała Syna człowieczego i pili krwi jego, nie będziecie mieć żywota w sobie” (J 6,53), to do stołu Pańskiego jesteście obowiązani zbliżać się bez jakichkolwiek mętnych wątpień o prawdziwości ciała i krwi Chrystusowej. Boć usty to spożywamy, co na wiarę przyjmujemy. Puste natomiast (przy udzielaniu komunii) jest „Amen” tych, którzy zwalczają to, co otrzymują”.
    Tekst mówi o tym, że to, co „przyjmujemy przez wiarę” (czyli Chrystusa Eucharystycznego) „przyjmujemy do ust” (czyli spożywamy).
    Jakby ktoś nie zauważył: przyjmując na rękę, też spożywamy/przyjmujemy do ust.
    Oczywiście tym bardziej nie ma tu mowy o „bronieniu praktyki udzielania Komunii do ust” i „stanowczym wymaganiu posłuszeństwa w tej kwestii”.
    Z pierwszych wieków Kościoła nie mamy ŻADNEGO świadectwa o przyjmowaniu Komunii Świętej do ust (z wyjątkiem podawania jej chorym – tu pierwsze świadectwo – to o papieżu Agapicie – jest z VI wieku.
    Mamy za to całe mnóstwo świadectw o tym, że przyjmowanie na rękę w pierwszych wiekach Kościoła było normalną praktyką.

    1. Proszę Pana , ostrożniej z takimi wyrokami. Ja akurat wiem z czego przepisał Pan swoje cytaty i wnioski czerpane głównie z posoborowych książek. Nikt natomiast nie podaje namiarów do oryginalnych źródeł  które można samodzielnie sprawdzić zamiast zadawalać się naciąganymi wnioskami. Ciekawe dlaczego. Jeśli były wyprowadzane tak jak Pan tu daje przykład to śmiem wątpić w ich prawdziwość. Trzeba się sporo naszukać żeby niektóre teksty odnaleźć. Może Pan by zebrał, zeskanował wiarygodne żródła, a nawet przetłumaczył zamiast posługiwać się innymi.

      I wybaczy Pan ale już pierwsze twierdzenie że zdanie: „Święte postacie nie mogą być dotykane przez innych, którzy nie są poświęceni Panu”.  nie jest na temat, to jakaś abberracja umysłowa.  Jest to bardzo na temat. Chyba że się nie umie albo nie chce wyciągać logicznych wniosków. Czy uważa pan że naczynia liturgiczne są świętsze od Ciała Chrystusa, i nie można tylko ich dotykać, albo nie rozumie prostego zdania „nie mogą być dotykane przez innych” poza kapłanem?

      Albo Bazyli. Jaki fragment mówi o czym innym? Sama podkreślam że jest mowa o czasach prześladowania. Tu też Pan nie widzi że chodzi o wyjątek od reguły? Po co określać co mogą prześladowani, skoro rzekomo wszyscy mogą?   W ogóle w tekście nie przeczę że były takie wyjątki.

      Natomiast jak się chce wyciągać wnioski że „z pierwszych wieków Kościoła nie mamy ŻADNEGO świadectwa o przyjmowaniu Komunii” (rozumiem że do ust, bo zaraz Pan stwierdza że są przeciwne) ), i udawać że nie widzi takich jak powyżej to mocno podejrzewam złą wolę. Uczciwość by wymagała chociaż oczywistych rzeczy nie negować. Ciekawe ze nie zakwestionował Pan wszystkiego, a jednak swoje zdanie wyraża jako prawdę objawioną. Trudno tracić czas i dyskutować jak ktoś ma takie lekceważące podejście do zdrowego rozsądku.  Z Bogiem!

  4. Tutaj nie potrzebne są żadne dyskusje. Człowiek który wierzy w żywą obecność Pana naszego Jezusa Chrystusa, pada na kolana i nie wyciąga łap po Jego Najświętsze Ciało . Tylko moderniści to robią, a jak wiadomo modernizm to ściek wszystkich herezji, więc z nimi się nie dyskutuje. Nawet nie pozdrawia jak mówi św. Jan .

Odpowiedz