Przejdź do treści

szare dni płyną a z nimi my
pozamykani czekamy aż nadejdzie świt
lecz przecież to nie oni zamknęli drzwi
to nie oni wyrzucili Ciebie z rodzinnych izb
kto postawił stoły zamiast ołtarzy?
kto słucha gospy zamiast Ciebie Panie?
wskazujemy palcem to ty, a może ty
nie to my
my pozwolenie daliśmy
my nie walczyliśmy
kiedy zdetronizowali Cię
więc wybacz mi że stoję bez celu
i miecza nie trzymam w rekach swych
niech każdy przyzna to
zawiedliśmy Boga zdradziliśmy Go
staliśmy się mordercami dzieci swych
więc błagam Boże obudź ich
niech zrozumieją że jesteś tylko Ty
płakać już nie ma po co
zostało błaganie o zlitowanie
Niech się stanie wola Twoja
z nią Twoje panowanie
i choć śmierć pisana mi jest
wołam:
z Tobą szafot nie straszny mi!
wściekłe wycie charyzmatycznych sekt
kłamliwe słowa objawień złych
światowy śmiech  kapłanów co sprzedali Cię
nic już nie zatrzyma mnie
tylko błagam Boże !
Niech Twa ręka prowadzi mnie
głowa smoka spadnie
a wraz z nią zniknie modernizm
rak który pożera dzieci Twe


Arkadiusz Niewolski

Odpowiedz