Przejdź do treści

opadam w dół zapomnienia
nie słyszę słów i myśli
znowu przegrałem
uderzyłem w ścianę za którą nie ma nic
tylko pustych obietnic echo pobrzmiewa
nie chcę już wstawać nie mam już sił
w półmroku poranka nie nadejdzie już świt
 
winy przytłaczają
po co żyć?
patrzeć jak wszystko zmieniam w pył
kiedyś odciąłem ten sznur u powały
lecz przecież strącić możesz mnie Ty
tak kończy się sen w którym byłem kimś
 
Ty też upadałeś !
kolejny raz podniosę głowę
zarzucę KRZYŻ na ramiona swoje
krwawiąca dusza szeptem krzyknie
Pomóż mi o Boże!
 
Arkadiusz Niewolski
 
 

Odpowiedz