Przejdź do treści

Modlitwa niewolnika Maryi

Wybacz Panie moje straszne dni
wybacz że w ciemnościach nie widziałem Ciebie
jednak kiedy skonałem  u Twych stóp
i pod krzyżem leżałem we krwi
a w moich rękach dzierżyłem bicz
usłyszałem Milczenie straszniejsze niż krzyk
myśląc że umieram odradzałem się w cierpieniach
bez łez w całkowitej ciszy męki Twej
Wybacz mi Pani Syna katorgę
Wybacz mi krew której nie zmyje nic
proszę prowadź mnie teraz
wolna wola niech idzie precz
zamykam oczy wyciągam rękę
jestem ślepcem na wąskiej ścieżce
drogowskazy zasłania modernistyczny fałsz
proszę prowadź mnie bo nadszedł ciężki czas
na ramionach dźwigam pokutę i żal
wlej we mnie odrobinę miłości
bym ugasił nieustanne pragnienie Bożej obecności
nie mówisz nic tylko patrzysz na mnie co dnia
– jestem niewolnikiem – uśmiechasz się
– wiem myślą że pozbawiasz mnie woli
a Ty tylko pokazujesz mi skrawek Swojej
w oceanie herezji raźniej we dwoje
padnę na twarz przed Synem Twoim
lecz proszę zaprowadź mnie Tam
gdzie jesteś z Nim Ty
 
 
 

Odpowiedz