Przejdź do treści

Oczyszczenie

W pustkę mnie wprowadzasz
tęsknym bólem serce hartujesz
padam na kolana ale modlitwy nie czuje
w oschłość serca Miłość Twoja płynie
pragnę obmyć się w udręce Kalwarii
poczuć kolce korony cierniowej
zmysły zostawiłem na wąskiej ścieżce
zaraz obok ciasnej bramy
dusza umiera w płomieniach pragnienia
spotkania z Tobą lecz Ciebie nie ma
dręczona okrutnie zostaje sama
przez noc ciemną oczyszczana
nie szuka daleko tego co  jest blisko
gdy będzie gotowa odda Tobie  wszystko
 
niezmienna jest Katolicka Wiara
niezmienny jest Wszechmogący Bóg
Nie pamiętasz To nie dobrze
ta droga prowadzi tylko w dół
 
Arkadiusz
 
 

Odpowiedz