„Powinien wziąć się w garść”
W latach obfitości Bergoglio i całe amerykańskie episkopat starannie unikały zakłócania swojej idylli z Białym Domem, częściowo dzięki dobrym usługom ówczesnego kardynała McCarricka, i zwracały niewielką uwagę na politykę proaborcyjną, LGBTQ+ i genderową, promowaną przez „katolickich” demokratów. Nawet sugestia ekskomunikowania „pro-choice”polityków została uznana za niedopuszczalną ingerencję przez hierarchię, która jasno dała do zrozumienia, że nie ma najmniejszego zamiaru podjęcia takich kroków.



