Codziennie umieram
Płacze dusza, płacze ciało,ile siły mi zostało?Ile czasu mam na odkupienie?Pamięć grzechów przytłacza,dalszy brak pokory zabija. .W cieniu drzew usiądę w ciszy,odejdę w zapomnienie.Taki mój los, takie przeznaczenie. .Nie powstanę jak feniks z popiołów. Sam jestem marnym prochem, z którego nic nie zostanie. .Dałeś mi skrzydła — ale je uciąłem,dałeś mi życie ale je zmarnowałem. .Powiedz mi, proszę,co mi jeszcze zostało?Ile smutku i cierpienia?A może radości…



